$ 44.55 € 51.67 zł 11.95
+17° Kijów +14° Warszawa +27° Waszyngton

Ekspert wezwał USA, by nie zmniejszały obecności wojskowej w Europie

UA.NEWS 11 września 2026 18:19
Ekspert wezwał USA, by nie zmniejszały obecności wojskowej w Europie

W Stanach Zjednoczonych Pentagon rozpoczął przegląd liczebności i rozmieszczenia amerykańskich sił w Europie, a ostateczną decyzję w sprawie rekomendacji ma podjąć prezydent Donald Trump. Starszy analityk Hudson Institute Daniel Kochis w artykule dla Breaking Defense wezwał do utrzymania silnej obecności wojskowej USA na kontynencie.

Według autora na początku listopada sekretarzowi wojny zostanie przedstawionych kilka wariantów dotyczących liczebności i rozmieszczenia wojsk. Przegląd ma zakończyć się na początku grudnia, po czym Trump zdecyduje, czy przyjąć, zmienić czy odrzucić rekomendacje resortu.

Liczebność sił w Europie

Kochis zaznaczył, że w Europie przebywa obecnie około 80 tys. amerykańskich żołnierzy, zarówno na stałe, jak i rotacyjnie. To mniej niż średni poziom stałej obecności USA po zakończeniu zimnej wojny, który autor oszacował na około 94 tys. żołnierzy.

Jak powiedział, USA mają w Europie trzy stale stacjonujące skrzydła lotnictwa myśliwskiego i nie mają tam na stałe rozmieszczonych bombowców strategicznych. Wśród amerykańskich okrętów stale bazujących w regionie wymienił okręt dowodzenia we Włoszech oraz pięć niszczycieli w Hiszpanii. Niszczyciele te były regularnie kierowane do wschodniej części Morza Śródziemnego na potrzeby operacji na Bliskim Wschodzie, co ograniczało ich udział w ćwiczeniach z sojusznikami NATO.

Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.

Ocena ryzyka dla NATO

Zdaniem Kochisa przegląd obecności wojskowej odbywa się w czasie, gdy państwa europejskie nie zakończyły jeszcze rozbudowy swoich zdolności obronnych. Uważa on, że możliwe zmniejszenie obecności USA może wpłynąć na odstraszanie NATO, w szczególności ze względu na ograniczenia wkładu USA w model sił Sojuszu ogłoszone w maju.

Autor stwierdził również, że Federacja Rosyjska, państwo-agresor, może testować granice reakcji NATO poprzez ataki i prawdopodobne spiski przeciwko europejskiej infrastrukturze. Powołał się na atak na lotnisko w Niemczech, który Berlin bezpośrednio powiązał z Moskwą, a także na podpalenie polskiego zakładu produkującego drony. Premier Polski Donald Tusk oświadczył, że podpalenie z dużym prawdopodobieństwem było rosyjskim działaniem.

Przewodniczący Komisji Sił Zbrojnych Senatu USA Roger Wicker, jak zaznaczył Kochis, ostrzegł, że europejskie wydatki na obronność potrzebują czasu, by przekształcić się w realne zdolności wojskowe. Podkreślił potrzebę uwzględnienia podczas przeglądu ryzyka oportunistycznej agresji ze strony Rosji.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację