Na pierwszy rzut oka kilka stopni anomalii temperaturowej w odległej części Oceanu Spokojnego raczej nie ma związku z ceną kawy w Kijowie, zbiorami ryżu w Indiach czy produkcją energii elektrycznej w Ameryce Południowej. Jednak właśnie tak działa El Niño — jeden z najpotężniejszych naturalnych mechanizmów klimatycznych, zdolny w ciągu miesiąca zmienić typowe scenariusze pogodowe na kilku kontynentach jednocześnie.
W 2026 roku mechanizm ten ponownie nabiera siły. Według danych amerykańskiej Narodowej Agencji ds. Badań Oceanicznych i Atmosferycznych (NOAA) zjawisko El Niño nasiliło się w ciągu ostatniego miesiąca. We wschodniej, równikowej części Oceanu Spokojnego anomalie temperatury powierzchni wody przekraczały już +2 °C.
A prawdopodobieństwo, że jesienią i zimą 2026–2027 r. zjawisko to osiągnie kategorię „bardzo silnego”, NOAA szacuje na ponad 90%. Oczekuje się, że zjawisko El Niño utrzyma się co najmniej do wiosny 2027 roku.
Nie oznacza to, że świat jednocześnie dotkną susze lub powodzie. W jednym regionie El Niño może ograniczyć opady, w innym – przynieść nadmiar wody, a w trzeciej części planety jego wpływ będzie znacznie słabszy. Jednak im silniejsze zjawisko, tym większe ryzyko, że problemy pogodowe zaczną przekształcać się w problemy gospodarcze — z powodu nieurodzaju, droższych produktów, problemów w energetyce i zakłóceń w logistyce.
UA.News wyjaśnia, czym jest El Niño, dlaczego zmiany temperatury wody w Oceanie Spokojnym mają wpływ na cały świat, które produkty mogą znaleźć się pod największą presją oraz co nasilenie się tego zjawiska oznacza dla Ukrainy.
Czym jest El Niño i dlaczego ma wpływ na cały świat

El Niño to ciepła faza wielkiego cyklu naturalnego ENSO, czyli El Niño – Południowe Wahanie. W normalnych warunkach silne pasaty wieją wzdłuż równika ze wschodu na zachód i faktycznie przesuwają ciepłą wodę powierzchniową Oceanu Spokojnego w kierunku Indonezji i Australii. Natomiast u wybrzeży Ameryki Południowej z głębin wypływa chłodniejsza woda.
Podczas zjawiska El Niño system ten ulega osłabieniu. Jak wyjaśnia NOAA, pasaty słabną, a ciepła woda zaczyna powracać na wschód — do środkowej i wschodniej części równikowego Pacyfiku. Wraz z nią przemieszczają się strefy parowania, zachmurzenia i ulew tropikalnych. W rezultacie dochodzi do przebudowy dużych prądów atmosferycznych, które już teraz wpływają na pogodę tysiące kilometrów od samego Oceanu Spokojnego.
Właśnie dlatego El Niño to znacznie więcej niż tylko „cieplejsza woda”. Światowa Organizacja Meteorologiczna określa ENSO jako jeden z głównych czynników naturalnych determinujących międzyroczne wahania pogody. El Niño zazwyczaj wywiera również ogólny wpływ na ocieplenie planety, choć konkretne skutki różnią się znacznie w zależności od regionu.
Cykle te występują nieregularnie – mniej więcej raz na kilka lat. Samo zjawisko może trwać około roku lub dłużej, stopniowo nasilając się, osiągając szczyt, a następnie słabnąc.
El Niño w 2026 roku: jak silny może się stać
Obecny cykl rozwija się dość szybko. W sierpniowej aktualizacji NOAA poinformowała, że wskaźnik Niño-3.4 w lipcu wynosił już +1,4 °C, podczas gdy w bardziej wysuniętej na wschód strefie Niño-1+2 anomalia sięgała +2,9 °C. Świadczy to o znacznym nagromadzeniu ciepła w tropikalnej części Pacyfiku.
Najważniejsza jest prognoza na jesień i zimę. Amerykańskie Centrum Prognoz Klimatycznych (Climate Prediction Center) szacuje prawdopodobieństwo wystąpienia bardzo silnego zjawiska El Niño na ponad 90% w okresie jesienno-zimowym. WMO również spodziewa się dalszego nasilenia tego zjawiska i ostrzega przed podwyższonym ryzykiem upałów, susz i intensywnych opadów w różnych częściach świata.
18 sierpnia chińskie Narodowe Centrum Klimatyczne poszło jeszcze dalej i prognozowało możliwe wystąpienie „super El Niño”, potencjalnie jednego z najsilniejszych w całej historii obserwacji. Jednak na razie jest to tylko prognoza. Oficjalna ocena NOAA jest ostrożniejsza: bardzo silne zjawisko jest niezwykle prawdopodobne, ale mówienie o gwarantowanym absolutnym rekordzie jest jeszcze przedwczesne.
Gdzie El Niño powoduje suszę, a gdzie – powodzie

Główną cechą zjawiska El Niño jest to, że nie powoduje ono jednakowej pogody na całej planecie.
Dla Australii, Indonezji i części Azji Południowo-Wschodniej silne cykle często oznaczają bardziej suchą i upalną pogodę. Zwiększa to ryzyko niedoboru wody, pożarów lasów i problemów w rolnictwie. Z kolei w części Ameryki Południowej sytuacja może być odwrotna — ciepły Ocean Spokojny przynosi więcej opadów.
W Peru i Ekwadorze może to oznaczać ulewne deszcze, powodzie i osunięcia ziemi. Natomiast dla Argentyny i części Brazylii dodatkowa wilgoć, w określonych warunkach, może nawet korzystnie wpłynąć na uprawy soi, kukurydzy i pszenicy. Agencja Reuters zauważa, że w Ameryce Łacińskiej zjawisko El Niño może poprawiać nawilżenie gleby przed siewem, choć nadmierne opady deszczu zwiększają jednocześnie ryzyko chorób roślin.
Sytuacja w Afryce jest również niejednoznaczna. Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) w południowej części kontynentu zjawisko El Niño często wiąże się z niedoborem opadów w głównym sezonie rolniczym. Jest to szczególnie niebezpieczne dla kukurydzy, która jest podstawową uprawą w tym regionie. Jednocześnie we wschodniej części Rogu Afryki zjawisko to może, wręcz przeciwnie, zwiększać ilość opadów i ryzyko powodzi.
Ryż, kawa, kakao i cukier: co może podrożeć z powodu zjawiska El Niño
Najszybciej anomalie klimatyczne przenoszą się z prognoz meteorologów do realnej gospodarki poprzez rolnictwo.
Powód jest prosty: wiele towarów, którymi handluje cały świat, jest produkowanych tylko w kilku kluczowych regionach. Jeśli silna susza lub ulewne deszcze dotkną jednocześnie kilku dużych eksporterów, podaż maleje, a ceny zaczynają reagować, zanim jeszcze znana będzie ostateczna wielkość zbiorów.
Jednym z najbardziej wrażliwych towarów pozostaje ryż. Znaczna część światowej produkcji tego zboża przypada na Azję, dlatego słabsze monsuny lub długotrwała susza mogą spowodować problemy u kilku dużych producentów jednocześnie. Sytuacja jest niebezpieczna również dlatego, że w przypadku niedoborów kraje mogą ograniczać eksport, próbując utrzymać ceny krajowe. Wówczas lokalny problem pogodowy szybko przeradza się w problem globalny.
Zagrożona jest również kawa. Susza w Wietnamie i Indonezji może spowodować spadek produkcji kawy odmiany Robusta. W przypadku brazylijskiej arabiki sytuacja jest jeszcze bardziej złożona: dodatkowe opady mogą być korzystne, ale ich nadmiar, niewłaściwy czas wystąpienia lub rozprzestrzenianie się chorób już teraz szkodzą plantacjom.
Kolejnym problemowym towarem jest kakao. Znaczna część światowej produkcji skupia się w Afryce Zachodniej, przede wszystkim w Wybrzeżu Kości Słoniowej i Ghanie. Zmiany w reżimie opadów, upały i suche wiatry mają tam bezpośredni wpływ na zbiory. Wcześniejsze problemy pogodowe pokazały już, jak szybko spadek podaży może przełożyć się na gwałtowny wzrost cen surowca do produkcji czekolady.
Agencja Reuters zalicza do produktów szczególnie wrażliwych na silne zjawisko El Niño również cukier, olej palmowy, kawę i kakao, ponieważ ich produkcja w dużym stopniu zależy od klimatu tropikalnego.
Jak zjawisko El Niño może wpłynąć na wzrost cen produktów spożywczych na świecie

Sama w sobie słaba zbiory w jednym kraju nie oznaczają jeszcze globalnego kryzysu żywnościowego. Współczesny system jest znacznie bardziej odporny niż kilka dekad temu: wzrosła wydajność upraw, pojawiło się więcej dużych eksporterów, kraje gromadzą strategiczne zapasy zboża, a rolnicy dysponują dokładniejszymi prognozami pogody.
Problem w 2026 roku polega jednak na tym, że zjawisko El Niño nie występuje w próżni. Bank Światowy wymienia wśród głównych zagrożeń dla rynków żywnościowych w tym roku jednocześnie zjawisko El Niño, wysokie koszty energii i nawozów, rosnący popyt na biopaliwa oraz ewentualne ograniczenia handlowe. Jeśli kilka z tych czynników zadziała jednocześnie, efekt będzie znacznie silniejszy.
Dane historyczne pokazują, że silne zjawisko El Niño rzeczywiście może przyspieszyć inflację cen żywności. Europejski Bank Centralny szacował wcześniej, że przejście od normalnych warunków do silnego zjawiska El Niño może podnieść globalne ceny surowców spożywczych o około 9% w szczytowym momencie jego oddziaływania. Efekt ten ujawnia się z opóźnieniem i może rozciągać się na wiele miesięcy.
Najpierw susza lub powódź obniżają oczekiwania dotyczące przyszłych zbiorów. Następnie reagują giełdy, handlowcy i eksporterzy. Potem drożeją surowce, przetwórstwo i logistyka – i dopiero potem zmiany te odbijają się na cenach w zwykłym sklepie.
Właśnie dlatego silne zjawisko El Niño pod koniec 2026 roku może pozostawać czynnikiem gospodarczym również w ciągu 2027 roku.
Nie tylko produkty spożywcze: jak El Niño wpływa na energetykę
Kolejnym ważnym obszarem oddziaływania jest energetyka.
W krajach, w których znaczna część energii elektrycznej jest wytwarzana w elektrowniach wodnych, długotrwała susza oznacza mniej wody w zbiornikach i, odpowiednio, mniejszą produkcję. Deficyt ten trzeba pokrywać za pomocą elektrowni gazowych, węglowych lub importu, co może podnieść koszty energii elektrycznej.
W innych regionach nadmiar opadów, wręcz przeciwnie, zwiększa zapasy wody dla elektrowni wodnych. Jeśli jednak deszcze przeradzają się w ekstremalne powodzie, pojawiają się już inne problemy — uszkodzone drogi, sieci energetyczne, zakłady przemysłowe i pozostała infrastruktura.
Do tego dochodzi upał. Przy wyższych temperaturach gwałtownie wzrasta zużycie klimatyzacji, a wraz z nim obciążenie sieci energetycznej. W ten sposób zjawisko klimatyczne na Oceanie Spokojnym może jednocześnie wpływać zarówno na produkcję energii elektrycznej, jak i na popyt na nią.
Co zjawisko El Niño oznacza dla Ukrainy
Dla Ukrainy ważne jest, aby nie przenosić prognoz dotyczących Australii, Peru czy Indonezji bezpośrednio na nasze terytorium.
Związek między ENSO a pogodą w Europie jest znacznie słabszy i bardziej niestabilny. Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody wskazało, że nawet w ciągu jednej europejskiej zimy wpływ El Niño może się zmieniać: sygnały na początku i na końcu sezonu czasami się różnią i częściowo się wzajemnie kompensują.
Dlatego stwierdzenia typu „z powodu El Niño na Ukrainie na pewno będzie ciepła zima” lub „na pewno czeka nas susza” są nieprawidłowe. Pogoda na Ukrainie zależy od wielu innych czynników — procesów zachodzących nad Atlantykiem i Arktyką, rozmieszczenia cyklonów i antycyklonów oraz konkretnej sytuacji atmosferycznej nad Europą.
Znacznie bardziej zrozumiały dla Ukrainy jest pośredni efekt gospodarczy.
Jeśli w Azji zmniejszy się zbiory ryżu lub oleju palmowego, w Afryce Zachodniej – kakao, a w Wietnamie – kawy, zmiany światowych cen stopniowo dotrą również do ukraińskiego importu.
Z drugiej strony zmiany cen pszenicy, kukurydzy i roślin oleistych już teraz bezpośrednio dotyczą ukraińskich rolników. Jeśli z powodu złej pogody w innych regionach zmniejszy się światowa podaż, ukraińskie produkty mogą podrożeć na rynkach eksportowych. Jednocześnie jednak droższe mogą stać się paliwa, nawozy, ubezpieczenia i logistyka.
Oznacza to, że dla Ukrainy El Niño może przede wszystkim objawić się nie w postaci konkretnej anomalii pogodowej, ale poprzez ceny światowe.
Czy świat jest gotowy na silne zjawisko El Niño?

W obecnej sytuacji istnieje zasadnicza różnica w porównaniu z silnymi zjawiskami El Niño z przeszłości.
Świat nauczył się przewidywać takie zjawiska z wyprzedzeniem. Dzisiaj meteorolodzy mogą z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem ostrzec rządy i rolników o podwyższonym ryzyku suszy lub powodzi. Rolnicy mogą zmieniać terminy siewu, wybierać inne uprawy, gromadzić wodę i stosować bardziej odporne odmiany.
Według danych agencji Reuters system żywnościowy stał się również bardziej zróżnicowany: wzrosły globalne zapasy, zwiększyła się wydajność rolnictwa i pojawili się nowi, znaczący eksporterzy. Dlatego nawet wyjątkowo silne zjawisko El Niño niekoniecznie oznacza dziś powtórkę kryzysów żywnościowych z minionych dziesięcioleci.
Pojawił się jednak inny czynnik — globalne ocieplenie. ECMWF podkreśla, że zjawisko El Niño rozwija się obecnie w innym kontekście klimatycznym. Wyższa średnia temperatura nasila parowanie, a cieplejsza atmosfera jest w stanie zatrzymać więcej wilgoci. Z tego powodu skutki współczesnego zjawiska El Niño niekoniecznie będą takie same, jak podczas podobnych wydarzeń sprzed kilku dziesięcioleci.
Kiedy świat odczuje główne skutki zjawiska El Niño
Najbliższe miesiące będą kluczowe. NOAA prognozuje dalsze nasilenie zjawiska jesienią, a prawdopodobieństwo wystąpienia bardzo silnego El Niño pozostanie niezwykle wysokie w okresie jesienno-zimowym. Oczekuje się, że sam cykl będzie trwał również wiosną 2027 roku.
Właśnie jesienią i zimą stanie się znacznie jaśniejsze, jak zjawisko to wpłynie na pory deszczowe w Azji, Afryce i Ameryce Południowej. Dopiero wtedy będzie można dokładniej oszacować zbiory i skalę skutków gospodarczych.
Część tych zagrożeń rynki uwzględniają już teraz w cenach. Jednak rzeczywisty wpływ będzie zależał od tego, czy niekorzystne warunki pogodowe dotkną jednocześnie kilku dużych producentów tego samego towaru.
Jeśli tak się stanie, dla zwykłego konsumenta El Niño może objawić się w bardzo prozaiczny sposób: droższą kawą, czekoladą, ryżem, cukrem czy olejem roślinnym.
Dlatego El Niño to znacznie więcej niż tylko historia o pogodzie. Kilka stopni anomalii temperatury na Oceanie Spokojnym uruchamia długi łańcuch zdarzeń: od osłabienia pasatów – po pola uprawne w Wietnamie, plantacje kawy w Brazylii, elektrownie wodne, światowe giełdy i wreszcie metki z cenami w ukraińskim supermarkecie.
A główne pytanie na jesień 2026 roku nie dotyczy już tego, czy El Niño się uformuje — on już istnieje. Pytanie brzmi: jak silny będzie i czy światowa gospodarka zdoła przetrwać kolejny wielki stres klimatyczny bez poważnych wstrząsów.
Czytaj nas na Telegram i Sends