Farage zaprzeczył naruszeniu prawa wyborczego w sprawie zagranicznych darowizn
W Wielkiej Brytanii lider partii Reform UK Nigel Farage przyznał, że spór dotyczący możliwych zagranicznych darowizn szkodzi wizerunkowi jego ugrupowania politycznego, jednak zaprzeczył naruszeniu prawa wyborczego. Informuje o tym „The Guardian”.
Farage’a poproszono o kategoryczne wykluczenie, że jego partia kiedykolwiek otrzymała zagraniczne środki z naruszeniem prawa. Oświadczył, że tak się nie stało. Polityk określił również jako co najmniej nierozważne wypowiedzi swoich współpracowników, zarejestrowane podczas tajnego śledztwa.
Zawieszenie działaczy
W piątek Farage zawiesił swojego bliskiego współpracownika Dana Jukesa oraz szefa pionu politycznego Reform UK Jamesa Orra. Według gazety na nagraniu z ukrytej kamery mieli oni rzekomo omawiać sposoby obejścia zasad wyborczych dotyczących zagranicznych darowizn.
Metropolitalna Policja Londyńska ocenia dowody po skardze dotyczącej możliwego naruszenia przez Farage’a i jego współpracowników zasad finansowania politycznego. Źródła „The Guardian” przypuszczają, że może zostać wszczęte pełne śledztwo; Farage i jego współpracownicy zaprzeczają niewłaściwemu postępowaniu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Policja może również rozszerzyć trwającą kontrolę dotyczącą tego, czy Reform UK otrzymała darowizny przekazane przez pośrednika z potencjalnie niedozwolonych źródeł. Partia i darczyńcy zaprzeczają tym twierdzeniom.
Stanowisko partii
Rzecznik Reform UK ds. skarbu Robert Jenrick oświadczył, że zapoznał się z poradą prawną doradcy KC, który konsultował partię przez ostatnie 48 godzin. Według niego opinia ta wskazuje, że partia nie złamała prawa, choć okoliczności sprawy wymagają dalszego wyjaśnienia, a z sytuacji planuje się wyciągnąć wnioski.
Minister ds. biznesu Jonathan Reynolds podkreślił, że wszystkie siły polityczne w Wielkiej Brytanii muszą przestrzegać zasad finansowania demokracji.
Czytaj nas na Telegram i Sends