ICCT potwierdziło 189 dywersji zorganizowanych przez Rosję w Europie — Yle News
Międzynarodowe Centrum Zwalczania Terroryzmu (ICCT) potwierdziło 189 ataków i aktów dywersji zorganizowanych w Europie przez Rosję, państwo-agresora, po jej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Informuje o tym Yle News, powołując się na badacza centrum Juliana Lanche’a.
Jak powiedział, potwierdzenia te opierają się na danych służb wywiadowczych lub dziennikarskich śledztwach. Rzeczywista liczba takich przypadków może być znacznie większa, ponieważ, zdaniem badacza, większość z nich nigdy nie staje się publicznie znana. Wśród możliwych incydentów Lanche wymienił podejrzane pożary, zakłócenia elektroniczne oraz sabotaż infrastruktury publicznej.
Incydenty w Niemczech i Estonii
Na początku sierpnia w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego na lotnisku Lipsk/Halle w Niemczech znaleziono drona z materiałami wybuchowymi. Według niemieckich służb wywiadowczych osoby zaangażowane w incydent działały w imieniu państwa rosyjskiego. Lanche powiedział, że na lotnisku znaleziono już trzeciego drona z materiałami wybuchowymi i że za pomocą dronów próbowano zaatakować ukraiński samolot.
Również w sierpniu w Berlinie odkryto skład broni, który, według oceny badacza, prawdopodobnie jest powiązany z Rosją. W Tallinnie doszło do podpalenia w obiekcie firmy Milrem Robotics, która dostarcza Ukrainie technologie obronne. Lanche oświadczył, że to podpalenie także prawdopodobnie ma związek z Rosją.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Polska i państwa bałtyckie wśród głównych celów
Lanche zaznaczył, że najwięcej powiązanych z Rosją aktów dywersji odnotowano w państwach, które najaktywniej wspierają Ukrainę. Jak powiedział, najwięcej takich przypadków było w Polsce, a następnie w Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii i państwach bałtyckich.
Zdaniem badacza szczyt dywersji przypadł na 2024 rok, po czym ich liczba nieco spadła, ale ostatnio ponownie zaczęła rosnąć. Zwrócił on również uwagę na wzrost liczby prób zabójstw. Wcześniej były one skierowane głównie przeciwko rosyjskim opozycjonistom i dziennikarzom, którzy opuścili Rosję, podczas gdy obecnie wśród potencjalnych celów są obywatele państw europejskich, w szczególności kierownicy niemieckich firm dostarczających broń Ukrainie.
ICCT w swoich statystykach koncentruje się na fizycznych incydentach. Lanche uważa cyberataki za poważne potencjalne zagrożenie i jako przykłady wskazał włamania do systemów szpitali w Wielkiej Brytanii, a także banków i lotnisk. Jego zdaniem państwa bałtyckie i Polska są najlepiej przygotowane na zagrożenia hybrydowe, podczas gdy Europa jako całość jest niewystarczająco przygotowana na takie działania.
Czytaj nas na Telegram i Sends