Izrael będzie domagać się ekstradycji drugiego pilota flydubai po ataku w kokpicie — NDTV
Izrael oświadczył, że będzie domagać się ekstradycji drugiego pilota flydubai, podejrzanego o zaatakowanie kapitana lotu Dubaj–Tel Awiw. Po incydencie samolot zmienił trasę i skierował się do Tabuku w Arabii Saudyjskiej.
O zamiarze ubiegania się o wydanie podejrzanego izraelski minister spraw zagranicznych Gideon Sa'ar powiedział w wywiadzie dla NDTV. Według niego strona izraelska wstępnie uważa incydent za próbę ataku terrorystycznego o cechach dżihadystycznych, jednak śledztwo nadal trwa.
Incydent podczas lotu
Według wstępnych ustaleń władz saudyjskich drugi pilot jest podejrzewany o zaatakowanie indyjskiego kapitana Smitha Machchara. Boeing 737 gwałtownie stracił wysokość, jednak sytuację udało się opanować.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Sa'ar oświadczył, że ranny kapitan zdołał otworzyć drzwi kokpitu, a izraelscy pasażerowie pomogli obezwładnić podejrzanego. Machchar później rozmawiał ze szpitala z premierem Indii Narendrą Modim i powiedział, że zauważył obniżanie się samolotu oraz otworzył drzwi kokpitu mimo obrażeń.
Śledztwo i wydanie podejrzanego
Według informacji Sa'ara podejrzany jest obywatelem Omanu. Arabia Saudyjska przekazała go władzom ZEA, które badają okoliczności incydentu, w tym możliwe wcześniejsze planowanie lub działania na czyjeś polecenie.
Zdaniem izraelskiego ministra napastnik mógł próbować zaszkodzić izraelskim pasażerom, relacjom Izraela i ZEA, a także samym Emiratom. Jednocześnie Sa'ar podkreślił, że obecnie nie ma dowodów na udział Iranu, konkretnej organizacji ani osoby, która mogła kierować atakiem. Oświadczył również, że Izrael i ZEA nie pozwolą, by incydent wpłynął na stosunki dwustronne.