Huti nasilili walki, próbując dotrzeć do portu Mocha w Jemenie
W Jemenie Huti w ostatnich dniach nasilili działania bojowe w pobliżu zachodniej części prowincji Taiz, próbując posunąć się w kierunku portowego miasta Mocha. Jak podaje Jerusalem Post, powołując się na The New York Times i lokalne źródła bezpieczeństwa, kontrola nad terenami w pobliżu Mochy może wzmocnić ich wpływ na żeglugę przez cieśninę Bab al-Mandab, ważny szlak morski przy wejściu do Morza Czerwonego.
Walki w pobliżu Taiz
Pułkownik Abdul Basit al-Baher, oficer jemeńskich sił rządowych w regionie, powiedział NYT, że Huti próbowali dotrzeć do Mochy. Miasto leży mniej niż 50 mil od cieśniny Bab al-Mandab.
Inny rozmówca NYT w strukturach bezpieczeństwa Taiz, który chciał pozostać anonimowy, potwierdził informacje o ciężkich starciach. Według niego Huti próbują również odciąć trasy zaopatrzenia do Mochy.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Ataki na port i żeglugę
W lipcu Huti ogłosili blokadę saudyjskich tankowców naftowych przepływających przez Morze Czerwone, którym transportowana jest większość eksportu ropy naftowej Arabii Saudyjskiej. Od tego czasu przeprowadzali ataki rakietowe i dronowe na statki przepływające przez morze, a także na saudyjskie obiekty z północy Jemenu.
Na początku sierpnia port Mocha został trafiony kilkoma rakietami i był zmuszony tymczasowo wstrzymać pracę po trafieniu ponad 25 rakietami w ciągu kilku dni. Huti oświadczyli wówczas, że zaatakowali składy broni i okręty wojenne sił wspieranych przez Arabię Saudyjską. Nazwali swoje działania prewencyjnymi i oskarżyli rządy Arabii Saudyjskiej i Jemenu o przygotowywanie ofensywy lądowej.
Znaczenie Mochy
Jemeńscy analitycy cytowani przez NYT uważają, że dostęp do Mochy dałby Huti więcej możliwości wpływania na statki przepływające przez cieśninę Bab al-Mandab. Do tego tygodnia większość starć z udziałem Huti, według publikacji, ograniczała się do uderzeń rakietowych i dronowych bez walk lądowych na dużą skalę.
Czytaj nas na Telegram i Sends