Publicysta wezwał Izrael do wzmocnienia dyplomacji publicznej — Jerusalem Post
W Izraelu publicysta Gil Hoffman wezwał siły polityczne, by uczyniły międzynarodowy wizerunek kraju jedną z centralnych kwestii kampanii wyborczych oraz kontynuowały zwiększanie finansowania dyplomacji publicznej. W felietonie dla „The Jerusalem Post” twierdzi, że wielu Izraelczyków dopiero teraz uświadamia sobie skalę problemu z postrzeganiem Izraela za granicą.
Reakcja na międzynarodową krytykę
Autor wiąże wzrost uwagi poświęcanej tej kwestii z reakcją na film NAZA, który, jak twierdzi, zdobył Specjalną Nagrodę Jury na 83. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Wenecji. Hoffman pisze, że izraelskie wiadomości telewizyjne i gazety aktywnie omawiały konsekwencje pojawienia się tego filmu.
W szczególności publicysta wspomina publikację Israel Hayom dotyczącą żądania jednostki wywiadowczej 8200, aby ustalić, którzy rezerwiści wypowiadali się o Siłach Obronnych Izraela w filmie. Przytacza też stanowisko szefa Sztabu Generalnego Sił Obronnych Izraela Eyala Zamira, który nazwał film „krwawym oszczerstwem”. Jest to ocena przytoczona przez autora felietonu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Wezwanie do aktywniejszej komunikacji
Zdaniem Hoffmana część Izraelczyków wcześniej uważała negatywne nastawienie do kraju za zjawisko tymczasowe, które z czasem minie. Inni, jak pisze autor, wychodzili z przekonania, że społeczność międzynarodowa zawsze będzie wrogo nastawiona do Izraela i narodu żydowskiego.
Publicysta wzywa do działania nie tylko w odpowiedzi na krytykę, ale także z wyprzedzeniem. Podał przykład kampanii wokół filmu The Voice of Hind Rajab o palestyńskiej dziewczynce, która zginęła w Gazie. Według Hoffmana HonestReporting wraz z Creative Community for Peace rozpowszechniły wśród członków Amerykańskiej Akademii Filmowej krytyczny materiał na temat tego filmu. Autor uważa, że Izrael powinien systematycznie przekonywać ludzi, którzy nie mają ugruntowanego stanowiska wobec kraju.