Konfederacja skrytykowała prezydenta Nawrockiego za podatek paliwowy — Interia
W Polsce politycy Konfederacji skrytykowali prezydenta Karola Nawrockiego za podpisanie rządowej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Jednocześnie przedstawiciele Nowej Nadziei i Ruchu Narodowego, dwóch sił wchodzących w skład Konfederacji, oświadczyli, że decyzja nie przekreśla możliwości dalszej współpracy z prezydentem — informuje Interia.
Nawrocki podpisał ustawę i jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w celu kontroli następczej. W oświadczeniu prezydent stwierdził, że ceny paliw są obecnie najwyższe, a odpowiedzialność za to, jego zdaniem, ponosi rząd, który wykorzystuje podatki i marże do zwiększania dochodów budżetowych.
Prezydent wezwał również Sejm do rozpoczęcia prac nad jego projektem ustawy. Jak stwierdził, dokument ma obniżyć marże koncernów paliwowych i przewidzieć zwrot kosztów paliwa dla rolników na poziomie, który przywróci rentowność produkcji rolnej.
Krytyka Nowej Nadziei
Sławomir Mentzen oświadczył, że żałuje zgody prezydenta na wprowadzenie podatku. Przemysław Wipler skrytykował tę decyzję, twierdząc, że dotknie ona Polaków oszczędzających na emeryturę i inwestujących w akcje Orlenu.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Poseł Bartosz Pejo podkreślił, że Konfederacja nie zmieni swojego stanowiska dla poprawy relacji z prezydentem. Wskazał trzy główne zastrzeżenia: jego zdaniem ustawa działa wstecz, obciąża akcjonariuszy Orlenu i może wpłynąć na konsumentów. Według Interii podatek ma obowiązywać przez rok i obejmować okres od marca 2026 roku.
Stanowisko Ruchu Narodowego
Michał Nieznański, bliski współpracownik lidera Ruchu Narodowego Krzysztofa Bosaka, zgodził się z krytyką prezydenta i stwierdził, że nie powinien on ulegać presji. Jednocześnie uważa, że podpisanie ustawy nie zablokuje dalszej współpracy Konfederacji z Nawrockim.
Zdaniem Nieznańskiego decyzja może być korzystna dla prezydenta w politycznej konfrontacji z rządem, jednak nie rozwiąże problemu cen paliw. Przypuścił, że koncerny paliwowe mogą przerzucić obciążenie podatkowe na konsumentów.