Samolot prezydenta Ukrainy przybył do bazy w Polsce na tle dyskusji wokół UPA
Samolot Airbus, wykorzystywany do zagranicznych podróży prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz innych wysokich rangą urzędników państwowych, po pobycie w Mołdawii powrócił do miejsca swojego bazowania w Polsce.
Powrót maszyny nastąpił na tle szerzących się plotek o rzekomych nieporozumieniach dyplomatycznych związanych z tematem UPA. Jednocześnie samolot ponownie przybył na polskie lotnisko, na którym stacjonował w ostatnim czasie.
Przelot ten zdementował plotki o możliwym przeniesieniu stałej bazy ukraińskiego samolotu nr 1 do Kiszyniowa z powodu sporów politycznych z Warszawą.
Szczegóły przelotu
Przemieszczenie maszyny należącej do ukraińskich państwowych linii lotniczych „Ukraina” odnotowano w środę, 10 czerwca 2026 roku. Po serii ostatnich zagranicznych wizyt Wołodymyra Zełenskiego samolot na początku doby przyleciał z Kiszyniowa do polskiego Krakowa.

Do stolicy Mołdawii samolot przetransportował ukraińską delegację po zakończeniu ważnego międzynarodowego szczytu NB8 (Nordycko-Bałtyckiej Ósemki), który odbywał się w Tallinnie.
Dlaczego pojawiły się plotki o konflikcie z Polską
W miniony weekend w przestrzeni medialnej pojawiły się spekulacje na temat zmiany stałego miejsca bazowania samolotu Zełenskiego. Pretekstem stał się fakt, że ukraiński prezydent udał się z oficjalną wizytą do Wielkiej Brytanii z Kiszyniowa, choć wcześniej regularnie korzystał z lotniska w polskim Rzeszowie.
Mając na uwadze niedawne zaostrzenie sporów dyplomatycznych między Kijowem a Warszawą z powodu nadania jednemu z pododdziałów Sił Obronnych Ukrainy imienia działacza UPA, analitycy sugerowali, że zmiana lotniska dla zagranicznych wizyt ma podłoże polityczne i stanowi demonstracyjną rezygnację z polskiej logistyki.
Jednak najnowszy przelot samolotu do Krakowa dowiódł, że skorzystanie z lotniska w Kiszyniowie było podyktowane wyłącznie praktyczną logistyką konkretnego tournée dyplomatycznego, a nie bojkotem politycznym.
O sprawie poinformowano, powołując się na serwisy lotnicze AirNavradar oraz FlightAware.
Komisja Europejska nie spodziewa się przeszkód ze strony Polski dla wstąpienia Ukrainy do UE z powodu UPA.
Minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski poinformował o niepublicznych konsultacjach z Ukrainą w sprawie możliwego nadania jednemu z oddziałów SSO nazwy „Bohaterów UPA”. Według jego słów kwestia ta jest omawiana na szczeblu dyplomatycznym.
W Warszawie zareagowano na decyzję dotyczącą zmiany nazwy ukraińskiego oddziału wojskowego. Mowa o elitarnym pododdziale Sił Operacji Specjalnych, któremu, według doniesień, nadano imię Bohaterów UPA. Wywołało to krytyczną reakcję w polskim społeczeństwie i kręgach politycznych.
Czytaj nas na Telegram i Sends