Merz oskarżył Rosję o wspieranie niemieckiej skrajnie prawicowej partii AfD
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczył, że Rosja wspiera skrajnie prawicową partię „Alternatywa dla Niemiec” (AfD). Według jego słów Moskwa próbuje wywierać wpływ na niemieckie społeczeństwo, szerzyć dezinformację oraz osłabiać wsparcie dla Ukrainy.
Friedrich Merz stwierdził, że Rosja próbuje zdestabilizować Niemcy i wpływać na ich politykę wewnętrzną.Oświadczenie niemieckiego kanclerza padło podczas wystąpienia w czwartek, 1 października. Jego wypowiedź przytoczyła agencja Bloomberg, a Reuters poinformował również, że Merz mówił o rosyjskich atakach hybrydowych oraz próbach podzielenia niemieckiego społeczeństwa.
Osobno kanclerz wspomniał o AfD. Oświadczył, że partia ta korzysta ze wsparcia Rosji i powiązał jej działalność z szerszymi próbami wywierania wpływu na Niemcy przez Moskwę. „Nie pozwolimy się podzielić — ani atakami hybrydowymi, ani nienawiścią rozniecaną w sieciach społecznościowych przez boty sterowane z Moskwy, ani hasłami »Alternatywy dla Niemiec« i ich rosyjskich mocodawców” — powiedział Merz.
Zdaniem kanclerza rosyjski rząd próbuje osłabić Niemcy od wewnątrz. Uważa on, że Moskwa szuka możliwości podzielenia społeczeństwa i rozpowszechniania informacji, które mogą wpłynąć na stosunek Niemców do wojny Rosji przeciwko Ukrainie. „Rosyjski rząd chce wybić nas z równowagi. Chce, abyśmy osłabili nasze wsparcie dla Ukrainy. Chce, abyśmy przestali inwestować w nasze środki odstraszania” — zaznaczył Merz.
Kanclerz powiedział również, że Rosja wykorzystuje różne metody wpływu. Wśród nich wymienił ataki hybrydowe, kampanie w mediach społecznościowych oraz próby szerzenia wrogich narracji. Merz wezwał niemieckie społeczeństwo, by nie pozwoliło, aby takie działania wpłynęły na jedność kraju. Jednocześnie Merz łączy kwestię rosyjskich wpływów ze wsparciem dla Ukrainy. Jego zdaniem Moskwa jest zainteresowana tym, aby Niemcy i inne państwa europejskie ograniczyły pomoc dla Kijowa. „Szuka każdej okazji, by podzielić nasze społeczeństwo i osłabić nasz kraj” — podkreślił niemiecki kanclerz.
AfD w ostatnim czasie umocniła swoje pozycje w Niemczech. W wyborach krajowych w Saksonii-Anhalt we wrześniu partia uzyskała około 44% głosów i stała się największą siłą polityczną w lokalnym parlamencie, choć nie zdobyła większości bezwzględnej. Partia sprzeciwia się również części pomocy wojskowej dla Ukrainy i nawołuje do wznowienia relacji z Moskwą. Reuters zauważa, że właśnie z powodu takich stanowisk AfD znalazła się w centrum dyskusji na temat możliwego wpływu Rosji na niemiecką politykę.
Merz jednocześnie podkreślił, że Niemcy będą nadal wspierać Ukrainę i wzmacniać własne zdolności obronne. Według niego Berlin musi być gotowy do przeciwstawienia się nie tylko zagrożeniom wojskowym, ale także cyberatakom, dezinformacji i innym formom presji hybrydowej. W ten sposób oświadczenie Merza dotyczy nie tylko samej AfD, ale i szerszej dyskusji o rosyjskich wpływach w Niemczech. Kanclerz wiąże je z próbami zmiany stosunku niemieckiego społeczeństwa do wojny w Ukrainie oraz osłabienia jedności politycznej kraju. Deklarację szefa niemieckiego rządu przytacza agencja Bloomberg.
W Niemczech omawia się możliwość ograniczenia dostępu przedstawicieli skrajnie prawicowej partii „Alternatywa dla Niemiec” (AfD) do informacji poufnych, jeśli wejdzie ona do rządu landu Saksonia-Anhalt. Po zwycięstwie w wyborach regionalnych AfD próbuje sformować koalicję, co mogłoby otworzyć jej dostęp do danych służb monitorujących zagrożenia wewnętrzne i zewnętrzne.