Policja w Krakowie prowadzi dochodzenie w sprawie zniewag i gróźb wobec ukraińskich pracowników
Policja w Krakowie wszczęła postępowanie karne w sprawie gróźb i dyskryminacji ze względu na pochodzenie narodowe po incydencie, do którego doszło w zakładzie w pobliżu Skawiny w województwie małopolskim. Jak donosi „Europejska Prawda” z powołaniem się na RMF 24, pracownik polskiej firmy obrażał tam ukraińskich robotników.
Do incydentu doszło w miniony piątek w hali produkcyjnej niedaleko Krakowa i został on zarejestrowany na nagraniu wideo. Na nagraniu mężczyzna w kasku budowlanym i żółtej kamizelce używa wulgarnych słów pod adresem pracowników z Ukrainy, w szczególności wykrzykuje: „Banderowiec, kurwa”, „Na front, kurwa” oraz „Putin na was czeka”. Następnie podszedł do osoby, która prowadziła nagranie, i próbował odebrać jej telefon.
Jak poinformowała rzeczniczka małopolskiej policji Katarzyna Cisl, następnego dnia dwóch ukraińskich pracowników zgłosiło się na komisariat w Skawinie ze zgłoszeniem dotyczącym gróźb. Po obejrzeniu nagrania funkcjonariusze postanowili również zbadać sprawę ewentualnej dyskryminacji ze względu na pochodzenie narodowe.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Tożsamość mężczyzny została ustalona, jednak na razie nie został on zatrzymany. Firma Grupa Stadnicki, w której pracował, oświadczyła, że osoba ta „nie reprezentuje już naszej firmy pod żadnym względem”.
W oświadczeniu firma potępiła również agresję i przemoc, podkreślając zerową tolerancję wobec takich zachowań. W Grupie Stadnicki dodano, że zachowanie mężczyzny było jego „całkowicie prywatnym, samowolnym działaniem”.
Czytaj nas na Telegram i Sends