Połowa rosyjskiej ropy „utknęła” na tankowcach z powodu sankcji i rabatów
Około 143 mln baryłek rosyjskiej ropy naftowej znajdowało się 10 lutego na tankowcach, co stanowi około połowę miesięcznego wydobycia kraju.
Informuje o tym The Wall Street Journal, powołując się na dane firmy Vortexa.
Działania USA i Europy mające na celu ograniczenie sprzedaży rosyjskiej ropy zmuszają Moskwę do oferowania coraz większych rabatów potencjalnym nabywcom. Jak zauważyła analityczka Vortexa Emma Li, „tempo sprzedaży tych baryłek będzie w dużej mierze zależeć od poziomu rabatów oferowanych potencjalnym kupującym”.
Pomimo rekordowych zniżek — 27,3 dolara za baryłkę dla gatunku Urals i 13 dolarów za baryłkę dla dalekowschodniego gatunku ESPO — ogromne ilości surowca wciąż nie znajdują nabywców. Większość tankowców, które przekształciły się w pływające magazyny, krąży u wybrzeży rosji, Indii i Chin lub w strefach przeładunku ropy, na przykład w pobliżu Malezji.
W 2025 roku wydobycie ropy w rosji wahało się od niemal 9 mln baryłek dziennie w styczniu do 9,43 mln w listopadzie, po czym w styczniu 2026 roku spadło do 9,28 mln baryłek dziennie.
Analitycy wskazują, że aby dalej zmniejszyć zapasy ropy zgromadzone na tankowcach, rosja będzie zmuszona jeszcze bardziej zwiększać rabaty, by znaleźć nabywców na swój surowiec.
Przypomnijmy, że łączny przerób ropy w rosji w styczniu spadł o 19%, co w ujęciu rocznym odpowiada 53,4 mln ton.
Czytaj nas na Telegram i Sends