Polska poderwała myśliwce w związku z masowym atakiem rakietowym Rosji na Ukrainę
W związku z kolejnym zmasowanym ostrzałem ukraińskich miast ze strony Rosji, Siły Zbrojne Polski uruchomiły procedury bezpieczeństwa i poderwały w powietrze lotnictwo wojskowe. Operacyjne Dowództwo polskiej armii poinformowało o zaangażowaniu dodatkowych par myśliwców w celu ochrony własnej przestrzeni powietrznej.
Poinformowano o tym w oświadczeniu Operacyjnego Dowództwa Sił Zbrojnych Polski.
Oprócz samolotów bojowych do operacji zaangażowano także samolot wczesnego ostrzegania, a systemy obrony przeciwlotniczej oraz naziemne stacje radiolokacyjne zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Dowództwo wojskowe Polski podkreśliło, że działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zapobieganie przypadkowemu naruszeniu granicy lub zagrożeniom dla bezpieczeństwa państwa.
Monitoring sytuacji trwa w czasie rzeczywistym, a wszystkie podległe siły pozostają gotowe do natychmiastowej reakcji w razie potrzeby. Aktywność polskiego lotnictwa była odpowiedzią na odpalenie przez Rosję pocisków manewrujących ze strategicznych bombowców wieczorem 15 kwietnia, co doprowadziło do ogłoszenia alarmu na większości terytorium Ukrainy.
Wieczorem 15 kwietnia rosyjskie wojska zaatakowały Ukrainę dronami uderzeniowymi, z których część kierowała się na Odessę. Jeden z bezzałogowych statków powietrznych trafił w wielopiętrowy budynek mieszkalny, uszkadzając mieszkania na 5–7 piętrze. Odnotowano zniszczenia oraz osoby poszkodowane.
W Zaporożu ponownie doszło do eksplozji — był to już drugi atak na miasto tego samego dnia, 15 kwietnia.
Czytaj nas na Telegram i Sends