$ 44.63 € 52.15 zł 12.07
+32° Kijów +25° Warszawa +26° Waszyngton

Premier Japonii Takaiiti nie odwiedziła świątyni Yasukuni w rocznicę kapitulacji

Lew Shewtsow 15 sierpnia 2026 20:08
Premier Japonii Takaiiti nie odwiedziła świątyni Yasukuni w rocznicę kapitulacji

Premier Japonii Sanae Takaichi nie odwiedziła tokijskiej świątyni Yasukuni 15 sierpnia, kiedy to kraj obchodził 81. rocznicę kapitulacji w II wojnie światowej. Jak donosi NDTV World, jej nieobecność w świątyni miała prawdopodobnie na celu uniknięcie dalszego zaostrzenia stosunków z Chinami i Koreą Południową.

Podczas uroczystości upamiętniającej w hali Nippon Budokan Takaichi złożyła hołd ofiarom zniszczeń w Hiroszimie, Nagasaki i na Okinawie, a także poległym na frontach zagranicznych. Stwierdziła, że po zakończeniu wojny Japonia konsekwentnie przyczyniała się do światowego pokoju i dobrobytu oraz „nigdy nie dopuści do powtórzenia się tragedii wojny”. Jednocześnie w swoim przemówieniu premier nie wspomniała o wojennej przeszłości Japonii w Azji ani nie wyraziła za nią ubolewania.

Tego dnia do świątyni Yasukuni przybyli minister obrony Shinjirō Koizumi, trzech innych członków rządu, trzech przywódców Partii Liberalno-Demokratycznej oraz ponadpartyjna grupa kilkudziesięciu parlamentarzystów. Sekretarz generalny LDP, Shun’ichi Suzuki, poinformował, że modlił się w imieniu Takaichi i przekazał darowizny pieniężne, które przekazała ona jako przewodnicząca partii.

Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.

W świątyni Yasukuni czci się pamięć ponad 2,4 mln ofiar wojen. Świątynia stała się przedmiotem kontrowersji po wpisaniu do panteonu 14 skazanych japońskich zbrodniarzy wojennych z czasów II wojny światowej. Chiny i Korea Południowa uważają wizyty japońskich urzędników w tym miejscu za dowód braku skruchy za zbrodnie wojenne Japonii.

Chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło protest w związku z wizytami w świątyni, twierdząc, że japońscy politycy rzekomo dążą do rewizji wyroków wydanych na zbrodniarzy wojennych, ukrycia zbrodni wojennych oraz zafałszowania faktów historycznych. Południowokoreańskie ministerstwo spraw zagranicznych również skrytykowało te wizyty i ofiary, nazywając je anachronizmem, który ignoruje historię. Jednocześnie prezydent Korei Południowej Lee Jae-myung w przemówieniu z okazji rocznicy wyzwolenia Korei spod japońskiej dominacji kolonialnej podkreślił znaczenie współpracy między Seulem a Tokio.

Cesarz Naruhito podczas uroczystości stwierdził, że należy zapobiec powtórzeniu się zniszczeń wojennych, „rozważając przeszłość i pamiętając o głębokim żalu”. Japońscy cesarze nie odwiedzają świątyni Yasukuni od 1978 roku, kiedy to uczczono tam skazanych zbrodniarzy wojennych jako „męczenników”.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację