$ 44.28 € 51.65 zł 12.21
+12° Kijów +21° Warszawa +26° Waszyngton

Putin odcina się od upadku drona w Rumunii

UA NEWS 29 maja 2026 19:30
Putin odcina się od upadku drona w Rumunii

Rosyjski dyktator Władimir Putin oświadczył, że nie ma pojęcia o pochodzeniu bezzałogowego statku powietrznego, który niedawno rozbił się na terytorium Rumunii.

O sprawie informuje Nexta.

Podczas swojego wystąpienia szef Kremla udawał, że dopiero co dowiedział się o tym zdarzeniu, mimo że jego rzecznik Dmitrij Pieskow zaledwie kilka godzin wcześniej oficjalnie zapewnił dziennikarzy o czymś zupełnie przeciwnym.

W wyniku eksplozji drona w rumuńskim mieście przygranicznym Gałacz ucierpieli cywile, co wywołało ostrą reakcję ze strony NATO oraz Bukaresztu. Zademonstrowany przez rosyjskiego przywódcę brak spójności ze stanowiskiem własnego biura prasowego wskazuje na próbę sztucznego zdjęcia z Moskwy odpowiedzialności za prowokację w przestrzeni powietrznej kraju należącego do Sojuszu.

Putin publicznie zwrócił się do przedstawicieli mediów z prośbą o przekazanie mu szczegółów incydentu. W ten sposób próbował podważyć oświadczenia zachodnich urzędników, w tym przewodniczącej Komisji Europejskiej, którzy błyskawicznie zareagowali na kolejny akt rosyjskiej agresji.

„Dopiero co, przed wejściem do tej sali dowiedziałem się, zameldowano mi, że doszło do jakiegoś zdarzenia rzekomo z udziałem naszego drona” — oświadczył rosyjski dyktator.

Następnie zaczął dopytywać dziennikarzy, co dokładnie wiadomo o upadku bezzałogowca w Rumunii i na podstawie jakich danych został on nazwany rosyjskim. Gdy jeden z obecnych reporterów zauważył, że stosowne oświadczenie wydała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, Putin próbował manipulować faktami, podkreślając jej nieobecność na miejscu zdarzenia.

„Pani von der Leyen nie była przecież w Rumunii. Nie badała szczątków tego drona. Nikt nie może powiedzieć, jakiego pochodzenia jest dany statek powietrzny, dopóki nie zostanie przeprowadzona ekspertyza tej maszyny” — twierdził lider kraju-agresora.

W dalszej części wypowiedzi zaczął przywoływać dawne incydenty w krajach bałtyckich oraz w Finlandii, bezpodstawnie oskarżając Ukrainę o naruszanie granic państw europejskich.

„Pierwsza reakcja była dokładnie taka sama, jak teraz w Rumunii. Rety, Rosjanie nadchodzą, Rosjanie atakują. Potem, po krótkim czasie okazywało się, że nie ma to nic wspólnego z rosyjskimi aparatami latającymi, lecz są to drony ukraińskiego pochodzenia — zboczyły z kursu pod wpływem systemów walki radioelektronicznej lub z innych powodów wleciały tam i spadły przez niedoskonałość parametrów technicznych. Myślę, że w tym przypadku mamy do czynienia najprawdopodobniej właśnie z taką sytuacją. Niech nam je przekażą, przeprowadzimy obiektywne śledztwo i dopiero wtedy ocenimy to, co się stało” — dodał Putin.

Jednak na cztery godziny przed tym wystąpieniem Dmitrij Pieskow przedstawił zupełnie inne informacje, potwierdzając, że kierownictwo Federacji Rosyjskiej jest w pełni poinformowane.

Odpowiadając na pytania dziennikarzy o to, czy dyktatorowi zameldowano o sytuacji w Rumunii, rzecznik Kremla zareagował z charakterystyczną ironią.

„A jak pan/pani myśli? Ukryliśmy to?” — oświadczył Pieskow, faktycznie zaprzeczając późniejszym słowom swojego przełożonego o rzekomej całkowitej niewiedzy.

Putin nie ma powodów, by kończyć wojnę — Hodges.

Putin i Xi Jinping omówili wojnę Rosji przeciwko Ukrainie — Pieskow.

Władimir Putin, podążając śladem prezydenta USA Donalda Trumpa, przybył do Chin na spotkanie z przywódcą ChRL Xi Jinpingiem.

Władimir Putin podczas wizyty w Chinach liczył na uzyskanie zgody Pekinu na budowę nowego, potężnego gazociągu, jednak negocjacje zakończyły się fiaskiem.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Завантажуй наш додаток