Po dwóch miesiącach zbrojnej konfrontacji na Bliskim Wschodzie prezydent USA mierzy się ze znacznym spadkiem poparcia wyborców z powodu braku szybkich zwycięstw. Niepewność co do zakończenia wojny oraz wysokie ceny energii zwiększają wewnętrzną presję polityczną na Biały Dom.
Informuje o tym agencja Reuters.
Administracja USA nadal nalega na presję gospodarczą, odrzucając propozycje Teheranu dotyczące negocjacji z powodu różnic w kwestiach nuklearnych. Obecnie Waszyngton nie posiada jasnej strategii wyjścia z kryzysu, rozważając jedynie punktowe uderzenia oraz ograniczenia morskie. Analitycy prognozują, że brak finału operacji może doprowadzić do porażki Republikanów w nadchodzących wyborach.
W kręgach politycznych USA oczekuje się, że Partia Republikańska może stracić kontrolę nad jedną z izb Kongresu, co rozszerzy możliwości Demokratów w zakresie dochodzeń dotyczących działań prezydenta. Globalna niestabilność na rynkach paliw jedynie potęguje niezadowolenie wyborców z obecnej polityki Rosji i jej sojuszników w regionie. Dalsze przeciąganie konfliktu grozi administracji Trumpa całkowitą utratą większości parlamentarnej oraz paraliżem decyzji zarządczych.
Wcześniej poziom poparcia dla Donalda Trumpa spadł do krytycznego poziomu 36%, co znacznie różni się od początku kadencji, kiedy prezydent USA miał 47%.
Wiceprezydent USA J.D. Vance stał się głównym kandydatem konserwatystów w nadchodzących wyborach prezydenckich.