Rosja masowo minuje wybrzeże okupowanego Krymu z obawy przed desantem SZU
Rosyjskie wojska okupacyjne rozpoczęły zakrojone na szeroką skalę minowanie linii brzegowej oraz przyległych wód tymczasowo zajętego Krymu. Działania te wynikają z rosnącego strachu dowództwa Rosji przed możliwymi operacjami desantowymi Sił Obronnych Ukrainy. O krytycznej sytuacji na kierunku południowym poinformował rzecznik Sił Obronnych Południa, Władysław Wołoszyn.
Według informacji dowództwa wojskowego, okupanci próbują stworzyć maksymalnie szczelną barierę obronną. Do prac zaangażowano wyspecjalizowane zgrupowanie — operacyjno-taktyczną grupę „Krym”. Głównym zadaniem wroga jest uczynienie desantu ukraińskich jednostek technicznie niemożliwym lub maksymalnie krwawym.
Co dokładnie instalują okupanci:
Na lądzie: Wzdłuż plaż i stref przybrzeżnych ustawiane są tysiące min przeciwpiechotnych i przeciwpancernych.
W wodzie: Minowaniu podlegają przybrzeżne akweny, gdzie wykorzystuje się miny morskie do rażenia jednostek pływających.
Dodatkowe bariery: Oprócz ładunków wybuchowych, wybrzeże jest masowo grodzone zasiekami z drutu kolczastego oraz jeżami przeciwpancernymi.
Władysław Wołoszyn podkreślił, że takie działania są bezpośrednim dowodem na brak pewności rosyjskiej armii co do zdolności utrzymania półwyspu metodami konwencjonalnymi. Okupanci faktycznie przekształcają strefy wypoczynkowe i infrastrukturę cywilną w ciągłą strefę śmiertelnego niebezpieczeństwa, ignorując skutki ekologiczne i humanitarne dla regionu. Skala minowania świadczy o tym, że Rosja ocenia zagrożenie desantem morskim jako całkowicie realne i priorytetowe.
Doniesienia o półokrążeniu Sum lub krytycznym pogorszeniu sytuacji w regionie nie odpowiadają rzeczywistości i nie znajdują potwierdzenia na mapie działań wojennych. Poinformował o tym oficjalnie rzecznik Ugrupowania Sił Połączonych Wiktor Trehubow, komentując niepokojące wiadomości, które zaczęły szerzyć się w sieci.
Rosyjska armia w ciągu ostatnich dni przeprowadziła kilka szturmów na poziomie plutonu w trzech obwodach Ukrainy. Ataki te jednak raczej nie wpłyną istotnie na przebieg wiosenno-letniej ofensywy okupantów w 2026 roku.
Czytaj nas na Telegram i Sends