$ 44.65 € 52.15 zł 12.09
+19° Kijów +14° Warszawa +25° Waszyngton

Rozłam w PiS pogłębił fragmentację polskiego obozu prawicowego

Lew Shewtsow 21 sierpnia 2026 21:31
Rozłam w PiS pogłębił fragmentację polskiego obozu prawicowego

Największy od 25 lat kryzys wewnętrzny w polskiej partii opozycyjnej „Prawo i Sprawiedliwość” (PiS) zakończył się zerwaniem z ugrupowaniem powiązanym z byłym premierem Mateuszem Morawieckim. Konflikt między Moraweckim a liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim dotyczący przyszłego kierunku partii trwał kilka miesięcy, jak podaje serwis Notes from Poland.

W kwietniu Morawiecki stworzył platformę „Rozwój Plus”, skupiającą się na rozwoju gospodarczym. Kierownictwo PiS uznało to za naruszenie statutu partyjnego, który zabrania członkom przystępowania do organizacji politycznych sprzecznych z celami partii. Początkowo strony uzgodniły, że platforma będzie działać w ramach oficjalnej grupy eksperckiej PiS. Jednak w lipcu kierownictwo zakazało udziału w frakcjach wewnątrzpartyjnych i zażądało od posłów podpisania deklaracji lojalności.

Według informacji podanych przez gazetę 40 posłów związanych z „Rozwój Plus” odmówiło podpisania takich deklaracji. Kaczyński stwierdził, że w ten sposób Morawiecki i jego współpracownicy faktycznie opuścili PiS. Z kolei ugrupowanie „Rozwój Plus” przedstawiło tę sytuację jako wykluczenie spowodowane różnicami politycznymi. Morawiecki potwierdził zamiar przekształcenia wkrótce ugrupowania w odrębną partię.

Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.

W PiS ukształtowały się dwa skrzydła. Tradycjonalistyczno-konserwatywna grupa, nazywana „maślarzami”, opowiadała się za bardziej radykalnym prawicowym i eurosceptycznym kursem, w szczególności za kładzeniem nacisku na tożsamość narodową i tradycyjne wartości. Technokratyczne skrzydło Morawieckiego, znane jako „harcerze”, proponowało położenie nacisku na kompetencje gospodarcze, pragmatyczne zarządzanie oraz poszerzenie poparcia wśród młodszych, miejskich i bardziej centrystycznie nastawionych konserwatywnych wyborców.

Utrata 40 posłów oznacza, że PiS nie jest już największą frakcją parlamentarną. Autor artykułu zauważa, że pozbawia to partię części korzyści proceduralnych, wpływów w komisjach oraz zasobów. Rozłam utrudnia również perspektywy sił prawicowych w wyborach parlamentarnych zaplanowanych na jesień 2027 roku: polski system podziału mandatów metodą d’Hondta sprzyja większym listom wyborczym, a partie, które nie przekroczą 5-procentowego progu wyborczego, nie biorą udziału w podziale mandatów.

Po rozłamie poparcie dla nowej formacji Morawieckiego, według danych Politico Europe przytoczonych w publikacji, wynosi średnio około 6%. Może to pozwolić mu na wejście do parlamentu i stanie się ważnym uczestnikiem negocjacji koalicyjnych, ale jego elektorat składa się głównie z tradycyjnych wyborców PiS. Autor uważa również, że w perspektywie krótkoterminowej sytuacja ta jest korzystna dla rządu premiera Donalda Tuska, ponieważ odwraca uwagę od krytyki władz.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację