$ 44.7 € 52.22 zł 12.11
+26° Kijów +23° Warszawa +28° Waszyngton

Sandu wezwała do zwiększenia presji na Rosję po upadku drona

UA.NEWS 20 sierpnia 2026 20:54
Sandu wezwała do zwiększenia presji na Rosję po upadku drona

Prezydent Mołdawii Maia Sandu poinformowała o kolejnym naruszeniu przestrzeni powietrznej kraju przez rosyjski bezzałogowiec. Według jej słów dron spadł na terytorium Mołdawii po kolejnym rosyjskim ataku na Ukrainę. Sandu wezwała międzynarodowych partnerów do zwiększenia presji na Rosję, aby podobne przypadki więcej się nie powtarzały.

Prezydent Mołdawii Maia Sandu oświadczyła, że jej kraj stanowczo potępia kolejne rosyjskie ataki na Ukrainę. Według niej podczas nocnego ataku rosyjski bezzałogowiec ponownie naruszył przestrzeń powietrzną Mołdawii, a następnie spadł na terytorium kraju. „Nasza przestrzeń powietrzna została po raz kolejny naruszona, a dron spadł na terytorium Mołdawii. Na Rosję należy wywrzeć znacznie większą presję, aby położyć temu kres” — napisała Sandu.

Prezydent nie nazwała tej sytuacji przypadkowym incydentem. Powiązała upadek bezzałogowca z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę i podkreśliła, że takie przypadki stanowią zagrożenie dla Mołdawii. Sandu wezwała również partnerów kraju do ostrzejszego reagowania na takie naruszenia. Według jej słów Rosja musi odczuć większą presję międzynarodową, aby zaprzestać działań, przez które wojna i jej skutki wykraczają poza granice Ukrainy.

W Mołdawii znaleziono szczątki bezzałogowca

Po upadku drona na terytorium Mołdawii na miejsce przybyły odpowiednie służby oraz eksperci. Według wstępnych ustaleń odnalezione szczątki należą do bezzałogowca typu „Gerań”. Tak w Rosji nazywane są drony uderzeniowe wykorzystywane podczas ataków na Ukrainę.

Podobne drony są regularnie stosowane przez wojska rosyjskie do uderzeń w ukraińskie miasta i infrastrukturę. Ze względu na znaczny zasięg lotu mogą znaleźć się w pobliżu granic sąsiednich państw. Właśnie dlatego każdy przypadek przekroczenia przestrzeni powietrznej Mołdawii budzi niepokój władz tego kraju. Jednocześnie ostateczne wnioski dotyczące okoliczności upadku bezzałogowca mają wyciągnąć specjaliści po zakończeniu niezbędnych kontroli.

Mołdawia nie po raz pierwszy mierzy się z takimi przypadkami

Naruszenia przestrzeni powietrznej Mołdawii przez rosyjskie drony zdarzały się już wcześniej. Szczególnie często podobne przypadki odnotowywano podczas zmasowanych rosyjskich ataków na Ukrainę. Dla Kiszyniowa stanowi to poważny problem, ponieważ Mołdawia bezpośrednio graniczy z Ukrainą. Kiedy rosyjskie rakiety i drony lecą w stronę ukraińskich celów w pobliżu mołdawskiej granicy, istnieje ryzyko ich przedostania się do mołdawskiej przestrzeni powietrznej.

W niektórych przypadkach władze mołdawskie informowały o tymczasowym zamknięciu przestrzeni powietrznej lub działaniach służb bezpieczeństwa z powodu wykrytych obiektów. Podobne incydenty odnotowywano również w sąsiedniej Rumunii. Rosyjskie drony wielokrotnie znajdowały się w pobliżu przestrzeni powietrznej krajów NATO, co zmuszało sojuszników do wzmocnienia obserwacji i reagowania na zagrożenia. Dla Mołdawii sytuacja jest szczególnie wrażliwa ze względu na to, że kraj ten nie jest członkiem NATO i posiada ograniczone możliwości samodzielnego przeciwdziałania takim zagrożeniom.

Sandu wzywa do zwiększenia presji na Rosję

Po nowym incydencie prezydent Mołdawii położyła nacisk nie tylko na samo naruszenie granicy, ale także na konieczność międzynarodowej reakcji. Sandu uważa, że Rosja powinna spotkać się z większą presją z powodu kontynuowania ataków na Ukrainę. Chodzi przede wszystkim o środki dyplomatyczne i gospodarcze, które partnerzy Ukrainy mogą zastosować wobec Moskwy. „Na Rosję należy wywrzeć znacznie większą presję, aby położyć temu kres” — podkreśliła prezydent Mołdawii.

Według jej słów problem wykracza poza granice wojny ukraińsko-rosyjskiej. Kiedy rosyjskie drony przekraczają granice sąsiednich państw, skutki działań wojennych odczuwają również kraje, które bezpośrednio nie biorą udziału w wojnie. Właśnie dlatego Kiszyniów nalega na konieczność międzynarodowej reakcji.

Dlaczego jest to ważne dla Mołdawii

Mołdawia stara się nie dopuścić do wciągnięcia w wojnę trwającą w sąsiedniej Ukrainie. Jednocześnie położenie geograficzne kraju czyni go podatnym na skutki rosyjskich ataków. Bezzałogowiec, który zboczył z trasy lub celowo zmienił kierunek, może przekroczyć granicę w ciągu kilku minut. W takiej sytuacji służby mołdawskie muszą szybko ustalić, co dokładnie znajduje się w powietrzu i czy obiekt stanowi zagrożenie.

Szczególny niepokój budzą drony uderzeniowe. Nawet jeśli bezzałogowiec nie ma zamiaru atakować Mołdawii, jego upadek na terytorium kraju może doprowadzić do zniszczeń lub powstania poszkodowanych. Ponadto takie incydenty tworzą dodatkowe obciążenie dla mołdawskich sił bezpieczeństwa i zmuszają kraj do wzmocnienia kontroli nad własną przestrzenią powietrzną.

Co wiadomo do tej pory

Obecnie wiadomo, że na terytorium Mołdawii odnaleziono szczątki bezzałogowca, który według wstępnych ustaleń ekspertów należy do typu „Gerań”. Maia Sandu potępiła rosyjskie ataki na Ukrainę i poinformowała o kolejnym naruszeniu mołdawskiej przestrzeni powietrznej. Prezydent wezwała do zwiększenia międzynarodowej presji na Rosję, aby takie przypadki się skończyły.

Incydent stał się kolejnym przypomnieniem o tym, że skutki rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie coraz częściej odczuwają również sąsiednie państwa. Dla Mołdawii kwestia ochrony własnej przestrzeni powietrznej pozostaje szczególnie ważna na tle regularnych rosyjskich ataków na Ukrainę. Poinformowano o tym we wpisie Mai Sandu na koncie w sieci społecznościowej X.

W nocy z 19 na 20 sierpnia przestrzeń powietrzną Mołdawii naruszył bezzałogowiec, który wstępnie zidentyfikowano jako rosyjski „Shahed”. Dron przebywał nad terytorium kraju przez około sześć minut, po czym zawrócił w kierunku Ukrainy.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację