$ 44.48 € 51.64 zł 11.94
+22° Kijów +16° Warszawa +24° Waszyngton

Stany USA pozywają administrację Trumpa za osłabienie ochrony zagrożonych gatunków

Lew Shewtsow 10 września 2026 04:13
Stany USA pozywają administrację Trumpa za osłabienie ochrony zagrożonych gatunków

Prokuratorzy generalni 20 amerykańskich stanów rządzonych przez demokratów oraz Dystryktu Kolumbii złożyli dwa pozwy przeciwko administracji prezydenta Donalda Trumpa w związku z osłabieniem ochrony gatunków zagrożonych wyginięciem. Powodowie twierdzą, że rząd federalny bezprawnie zawęził gwarancje przewidziane w amerykańskiej ustawie o gatunkach zagrożonych wyginięciem, uchwalonej w 1973 roku.

Jak informuje Al Jazeera English, pozwy złożono niespełna dwa miesiące po tym, jak amerykańskie Departamenty Spraw Wewnętrznych i Handlu ogłosiły ostateczne przepisy. Zdaniem stanów zmiany te mogą ułatwić firmom zagospodarowywanie terenów wrażliwych ekologicznie, na których żyją zagrożone gatunki.

Spór o pojęcie szkody

Pierwszy pozew kwestionuje zawężenie definicji pojęcia „szkoda” w ustawie z 1973 roku. Wcześniej pojęcie to przez długi czas interpretowano jako obejmujące również zagrożenia dla siedlisk zwierząt i roślin. Powodowie twierdzą, że nowa zasada może otworzyć drogę do wydobycia surowców mineralnych lub odwiertów na wrażliwych terenach, jeśli takie działania nie są bezpośrednio i celowo wymierzone w konkretne zwierzęta.

Prokurator generalny stanu Waszyngton Nick Brown oświadczył, że jego zdaniem administracja Trumpa próbuje podważyć ustawę, wolę Kongresu i społeczne poparcie dla ochrony zagrożonych gatunków. Organizacje ekologiczne również zwróciły się do sądu w związku ze zmianą tej zasady.

Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.

Nowe ograniczenia ochrony

Drugi pozew jest skierowany przeciwko dwóm nowym przepisom. Jeden z nich znosi szeroką ochronę dla nowo uznanych gatunków zagrożonych, jeśli amerykańska Służba ds. Ryb i Dzikiej Przyrody nie wprowadzi odrębnych regulacji dla konkretnego gatunku.

Inny przepis zobowiązuje rząd do uwzględniania sprzeciwów prywatnych firm przed uznaniem określonych obszarów za kluczowe siedliska. Stany uważają, że w wyniku tych zmian gatunki będą miały mniej gwarancji ochrony, niż przewidywał Kongres. Prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta powiedział, że troska o dziką przyrodę i środowisko jest częścią troski o przyszłość.

Administracja Trumpa z kolei oświadczyła, że pozwy mają chronić nadmierne regulacje. Przedstawiciel amerykańskiego Departamentu Spraw Wewnętrznych, jak podał Reuters, zaznaczył, że federalne agencje muszą egzekwować prawo w jego zapisanym brzmieniu, a nie rozszerzać jego zakres poprzez interpretacje popierane przez organizacje społeczne.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację