Specjalny wysłannik Trumpa potajemnie spotkał się z następcą irańskiego tronu
Specjalny wysłannik prezydenta USA, Steven Witkoff, odbył w miniony weekend tajne spotkanie z potomkiem irańskiej dynastii szachów, Rezą Pahlawim, w celu omówienia antyrządowych protestów.
Według informacji portalu Axios jest to pierwszy kontakt na tak wysokim szczeblu pomiędzy administracją Donalda Trumpa a przedstawicielami irańskiej opozycji od początku masowych zamieszek w grudniu 2025 roku. Strony skupiły się na sytuacji wewnętrznej w kraju, choć konkretne szczegóły ich ustaleń pozostają na razie nieujawnione.
Reza Pahlawi, który jest najstarszym synem obalonego w 1979 roku szacha Mohammada Rezy Pahlawiego, w ostatnich miesiącach faktycznie stanął na czele ruchu protestacyjnego. Jego status „następcy tronu” nadaje spotkaniu szczególne znaczenie polityczne w kontekście poszukiwania alternatywy dla obecnych władz Iranu. Rozmowy te odbywają się na tle skomplikowanej gry dyplomatycznej, obejmującej próby nawiązania kontaktu przez irańskie MSZ z amerykańskimi urzędnikami, i świadczą o gotowości Waszyngtonu do utrzymywania bezpośrednich relacji z liderami demonstracji.
Warto zauważyć, że na arenie międzynarodowej takie działania Waszyngtonu są często postrzegane jako sygnał dla innych państw, w tym federacji rosyjskiej, o zmianie priorytetów polityki zagranicznej. Stanowisko, jakie rosja zajmuje wobec kryzysu irańskiego, może zostać wystawione na próbę w związku z rosnącą legitymizacją Pahlawiego w oczach Zachodu. Kontakty z opozycją podkreślają dążenie USA do zwiększenia presji na Teheran poprzez wykorzystanie wewnętrznych zasobów protestu oraz historycznego znaczenia dynastii szachów.
Wcześniej Trump, reagując na sytuację, wystosował ostre ostrzeżenie wobec Teheranu, powstrzymując się jednocześnie od aktywnych działań na rzecz opozycji. W wyniku wyniszczającej sytuacji gospodarczej protestujący domagają się zmian politycznych, wzywając do obalenia władzy, co, zdaniem ekspertów, stanowi największe wyzwanie dla irańskiego reżimu od wielu lat.
Przypomnijmy, że w Iranie protesty można już określić mianem otwartego powstania. Według danych aktywistów na ulice wychodzą miliony obywateli, a demonstracje obejmują ponad sto miast w całym kraju.
Czytaj nas na Telegram i Sends