Współpraca między USA a Rodríguez w Wenezueli to „czysty pragmatyzm”
Obecną sytuację w Wenezuela można określić jako „czysty pragmatyzm” zarówno ze strony aktualnego kierownictwa kraju, jak i administracji prezydenta Donald Trump, a nie jako formalne czy wyważone porozumienie polityczne. Taką opinię wyraził analityk ds. międzynarodowych Javier Farje.
Jak zaznaczył, podczas uderzeń na Caracas zachowano zasadniczą strukturę polityczną obecnej władzy, z wyjątkiem niektórych budynków. W tym kontekście Delcy Rodríguez stała się dla Stanów Zjednoczonych pragmatycznym wyborem na stanowisko tymczasowej szefowej państwa, ponieważ kontroluje resort ropy naftowej i dysponuje znacznym wpływem politycznym.
Analityk podkreślił również, że Rodríguez jest siostrą przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego, co dodatkowo wzmacnia jej pozycję wewnątrz systemu politycznego.
Jednocześnie, jak zauważył, po stronie USA istniało wyraźne dążenie do uniknięcia „kosztownej i chaotycznej wojny”. Obie strony zdają sobie sprawę z granic możliwych działań: Rodríguez nie może pozwolić sobie na bezpośrednią konfrontację z Trumpem, natomiast Waszyngton nie jest zainteresowany przeprowadzeniem szeroko zakrojonej operacji lądowej. To właśnie te uwarunkowania – zdaniem analityka – ukształtowały obecną formułę współpracy.
Czytaj nas na Telegram i Sends