USA zerwały kontakty z marszałkiem polskiego parlamentu
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie zerwał wszelkie kontakty z marszałkiem polskiego parlamentu Włodzimierzem Czarzastym. Powodem była odmowa poparcia przez marszałka nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Spór wywołał już reakcję premiera Polski oraz innych polityków — pisze Reuters.
Konflikt rozpoczął się po tym, jak marszałek Sejmu RP Włodzimierz Czarzasty oświadczył, że nie poprze propozycji przewodniczącego Izby Reprezentantów USA Mike’a Johnsona oraz przewodniczącego izraelskiego Knesetu Amira Ochany dotyczącej nominacji Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla w 2026 roku. „Moim zdaniem prezydent Trump destabilizuje sytuację w tych [międzynarodowych] organizacjach, reprezentując politykę siły i wykorzystując ją do prowadzenia polityki transakcyjnej. To wszystko oznacza, że nie poprę nominacji prezydenta Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, ponieważ na nią nie zasługuje” — powiedział Czarzasty.
Reakcja Stanów Zjednoczonych była natychmiastowa i zdecydowana. Ambasador Tom Rose poinformował, że Waszyngton nie będzie już prowadził „żadnych spraw, kontaktów ani komunikacji” z marszałkiem polskiego parlamentu, a decyzja ta wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym.
„Oburzające i bezpodstawne zniewagi [Czarzastego] pod adresem prezydenta Trumpa uczyniły go poważną przeszkodą dla naszych znakomitych relacji z premierem Tuskiem i jego rządem. Nie pozwolimy nikomu szkodzić relacjom amerykańsko-polskim ani okazywać braku szacunku [Trumpowi], który tak wiele zrobił dla Polski i narodu polskiego” — napisał Rose w serwisie społecznościowym X.
Spór wywołał reakcje również wśród polskich polityków. Premier Donald Tusk przypomniał ambasadorowi, że sojusznicy powinni się wzajemnie szanować. „Sojusznicy powinni się szanować, a nie pouczać” — napisał. Z kolei rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego oskarżył koalicję o to, że „wybrała na marszałka parlamentu osobę, która nie rozumie znaczenia i wagi sojuszy”. Sam Włodzimierz Czarzasty również odniósł się do sytuacji. Napisał w serwisie X, że ubolewa nad reakcją ambasadora, jednak nie zamierza zmieniać swojego stanowiska wobec Trumpa ani w sprawie nominacji.
Incydent ten pokazuje, jak wrażliwe mogą być relacje między sojusznikami nawet z powodu kwestii kulturowych lub politycznych, które na pierwszy rzut oka wydają się drugorzędne. Dyplomatyczny konflikt między Polską a USA stał się przykładem tego, jak wewnętrzne oceny polityczne mogą szybko przerodzić się w międzynarodowy skandal. Analitycy zauważają, że sytuacja ta może wpłynąć na współpracę w ramach NATO oraz na przyszłe inicjatywy polityczne między sojusznikami, ponieważ relacje międzynarodowe opierają się nie tylko na formalnych umowach, ale także na wzajemnym szacunku i zaufaniu.
Czytaj nas na Telegram i Sends