USA odpowiedziały Rosji na groźby jądrowe dotyczące Królewca — CNBC
Stany Zjednoczone oświadczyły, że NATO nie planuje ataku na Rosję, ale jest gotowe bronić każdego cala terytorium państw członkowskich. W ten sposób stały przedstawiciel USA przy NATO Matthew Whitaker odpowiedział na rosyjskie groźby dotyczące Królewca (Obwodu Kaliningradzkiego). Moskwa zadeklarowała wcześniej, że może użyć całego swojego arsenału, w tym broni jądrowej, jeśli NATO spróbuje odizolować ten rosyjski region.
Stały przedstawiciel USA przy NATO Matthew Whitaker podkreślił, że Sojusz nie przygotowuje działań ofensywnych przeciwko Rosji. Jednocześnie zaznaczył, że kraje NATO są w pełni gotowe do obrony swojego terytorium w przypadku wystąpienia agresji. „Będziemy bronić każdego cala terytorium NATO, ale jednocześnie nie jesteśmy nastawieni na działania ofensywne. Nie dążymy do zaatakowania Rosji ani do podważania jej interesów w jakikolwiek sposób” — powiedział Whitaker w wywiadzie dla CNBC.
W ten sposób amerykański dyplomata zareagował na oświadczenia Moskwy w sprawie Królewca. Ten rosyjski region jest położony między Polską a Litwą, będącymi członkami NATO. Z tego powodu kwestia jego ewentualnej blokady lub izolacji bezpośrednio dotyka bezpieczeństwa krajów Sojuszu. Pod koniec września Rosja skierowała do NATO notę dyplomatyczną, w której twierdziła, że posiada informacje o przygotowywaniu przez Sojusz powietrznej i morskiej blokady regionu.
Strona rosyjska ostrzegła, że w przypadku próby izolacji regionu jest gotowa użyć całego dostępnego arsenału, w tym broni jądrowej. W dokumencie mowa była również o możliwości uderzeń w centra decyzyjne w państwach NATO. Dowództwo Sojuszu odrzuciło te groźby. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte oświadczył, że NATO jest sojuszem obronnym i nie planuje żadnych działań przeciwko Królewcowi. „Jesteśmy sojuszem obronnym, więc zaprzestańcie gróźb jądrowych” — zaznaczył Rutte, dodając, że aktywność i ćwiczenia NATO nie stanowią zagrożenia dla terytorium Rosji.
Whitaker skomentował również obecną retorykę Moskwy na tle wojny przeciwko Ukrainie. Według jego oceny Rosja nie osiąga zamierzonych rezultatów na polu walki, dlatego próbuje przenosić swoją agresywną retorykę na inne kierunki. Amerykański dyplomata podkreślił, że NATO będzie nadal wzmacniać swoje zdolności obronne, aby kraje Sojuszu mogły się obronić w przypadku realnego zagrożenia.
Jednocześnie Rutte zaznaczył, że na ten moment NATO nie dostrzega bezpośredniego zagrożenia dla swojego terytorium ze strony Rosji. Według niego ocena sytuacji nie uległa zmianie w porównaniu do stanu sprzed kilku tygodni, miesięcy czy nawet roku. Królewiec pozostaje ważnym rejonem wojskowym Rosji, posiadającym dostęp do Morza Bałtyckiego i otoczonym terytorium państw NATO. Z tego powodu wszelkie deklaracje dotyczące możliwej blokady regionu wywołują szczególną uwagę w krajach bałtyckich oraz u innych członków Sojuszu.
Na tle rosnącego napięcia w regionie Bałtyku strony wymieniają stanowcze oświadczenia. Jednocześnie NATO publicznie akcentuje, że jego działania mają charakter wyłącznie obronny, wzywając Rosję do zaprzestania szantażu jądrowego. O sprawie poinformowała stacja CNBC.
Stany Zjednoczone kierują około 50 żołnierzy piechoty morskiej (Marines) do regionu Morza Bałtyckiego. Wezmą oni udział w misji NATO Baltic Sentry, mającej na celu wsparcie i ochronę krytycznie ważnej infrastruktury podwodnej.Amerykańscy wojskowi będą współpracować z Brygadą Przybrzeżną Finlandii, zapewniając ekspedycyjny nadzór i wywiad taktyczny.