$ 44.83 € 51.71 zł 12.04
+23° Kijów +24° Warszawa +25° Waszyngton

Sąd w Moskwie uznał Banderę, Szuchewicza, OUN i UPA za współpracowników nazistów

Sąd w Moskwie uznał Banderę, Szuchewicza, OUN i UPA za współpracowników nazistów

Sąd Rejonowy Twerski w Moskwie uwzględnił pozew Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej i uznał Stepana Banderę, Romana Szuchewicza, Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz Ukraińską Armię Powstańczą (UPA) za „współsprawców nazistowskich Niemiec” w zbrodniach przeciwko obywatelom radzieckim podczas II wojny światowej.

Według informacji podanych przez stronę rosyjską orzeczenie dotyczy również ośmiu innych działaczy ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego. Prokuratura Generalna Federacji Rosyjskiej stwierdziła, że osoby te rzekomo były zamieszane w akty terroru, operacje karne i masowe mordy.

Wśród wydarzeń wymienionych przez rosyjską prokuraturę znalazły się: pogrom we Lwowie, tragedia w Babim Jarze, wydarzenia w Chotynie, tragedia na Wołyniu, a także zbrodnie przeciwko Żydom, partyzantom i mieszkańcom Białorusi. Jako dowody prokuratura przedstawiła materiały pochodzące z archiwów rosyjskich i białoruskich.

Przedstawiciel Prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej oświadczył, że taka decyzja jest rzekomo konieczna w celu przeciwdziałania „fałszowaniu historii”, unieważnienia decyzji o rehabilitacji „zbrodniarzy wojennych” oraz walki z „ekstremizmem”.

Władze rosyjskie regularnie wykorzystują tematykę historyczną w swojej polityce informacyjnej wobec Ukrainy. Kijów i ukraińscy historycy wielokrotnie oświadczali, że Moskwa manipuluje wydarzeniami historycznymi w celu zdyskredytowania ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego i usprawiedliwienia własnej agresji wobec Ukrainy.

Informują o tym rosyjskie media.

Przypomnijmy, że w Moskwie funkcjonariusze FSB zatrzymali zastępcę dyrektora generalnego „Gazprom Energoholding” ds. ochrony korporacyjnej, Igora Moisejenko. Jest on podejrzany o przyjęcie łapówki w wysokości około 630 tysięcy dolarów.

Bohater narodowy Ukrainy Stepan Bandera potwierdził swoje konto w serwisie społecznościowym Twitter, zapłacił 8 dolarów miesięcznie i stał się szczęśliwym posiadaczem „niebieskiego haczyka” obok swojego imienia.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację