Tajlandia wezwała ambasadorkę Izraela w związku z zachowaniem turystów
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Tajlandii Sihasak Phuangketkeow wezwał na spotkanie w Bangkoku ambasadorkę Izraela Alonę Fisher-Kamm w związku z serią incydentów z udziałem Izraelczyków w kraju. Po rozmowach minister oświadczył, że Tajlandia wita turystów, jednak odwiedzający każdej narodowości nie mogą robić w kraju wszystkiego, na co mają ochotę.
Stanowisko władz Tajlandii
Według Phuangketkeowa incydenty z udziałem niektórych zagranicznych gości uraziły uczucia Tajów, lokalną kulturę i sposób życia, w szczególności na obszarach Phuket i Phang Nga. Tajski rząd uważa, że Izrael powinien podjąć bardziej istotne działania w związku z tym problemem, informuje The Jerusalem Post.
Propozycja dla podróżnych
Przed spotkaniem informowano, że Fisher-Kamm planowała poruszyć kwestię rosnącej wrogości wobec Izraelczyków i Żydów w Tajlandii, a także omówić stosunki dwustronne. Podczas rozmów uznała obawy dotyczące zachowania poszczególnych Izraelczyków i zaproponowała przygotowanie dla izraelskich podróżnych dokumentu z zaleceniami dotyczącymi zachowania.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Jeśli dokument powstanie, ma być rozpowszechniany za pośrednictwem ambasady Izraela, firm turystycznych i linii lotniczych. Według lokalnych dziennikarzy po spotkaniu Fisher-Kamm natychmiast opuściła miejsce rozmów i nie rozmawiała z prasą.
Na 10 września zaplanowano również protest przed ambasadą Izraela w Bangkoku w ramach kampanii przeciwko tak zwanemu szaremu zagranicznemu kapitałowi i przedsiębiorstwom, które, według organizatorów, działają poprzez tajskich nominatów. Organizatorzy wspominali o działalności Izraelczyków w Tajlandii obok obywateli Chin, Rosji i innych krajów.
Czytaj nas na Telegram i Sends