Tankowiec „cieni” zmienił kurs po interwencji Niemiec
Tankowiec naftowy o wątpliwej historii gwałtownie zmienił kurs w pobliżu granic Niemiec i skierował się w stronę Arktyki. Jednostka nie posiada potwierdzonej rejestracji w kluczowych morskich bazach danych i była uznawana za część tzw. floty cieni. Według doniesień medialnych przyczyną była bezpośrednia reakcja władz niemieckich — informuje Bloomberg.
Tankowiec naftowy, który w morskich bazach danych figuruje jako jednostka, która „nigdy nie istniała”, zawrócił w pobliżu niemieckich wód terytorialnych i zmienił trasę. Zamiast kierować się do Zatoki Fińskiej, statek obrał kurs na północ — w stronę arktycznego wybrzeża rosji. Tankowiec płynął wąską cieśniną pomiędzy Danią a Szwecją i miał zmierzać na Morze Bałtyckie. Jednak na początku tygodnia jednostka nagle zmieniła kurs. Z danych serwisów śledzących ruch statków wynika, że nie porusza się już w kierunku Europy.
Identyfikacja statku od razu wzbudziła wątpliwości wśród brokerów żeglugowych i traderów. W bazie Equasis, powszechnie wykorzystywanej w światowej żegludze, status tankowca oznaczono jako „nigdy nie istniał”. W bazie Międzynarodowej Organizacji Morskiej również nie figuruje żaden statek powiązany z numerem IMO Arcusat. Według informacji niemieckich mediów, zawrócenie tankowca nastąpiło po bezpośredniej interwencji władz RFN. Oficjalnie niemiecka policja nie komentuje tych działań, jednak źródła twierdzą, że jednostce faktycznie zakazano dalszego rejsu w kierunku Morza Bałtyckiego.
Jak zauważa Bloomberg, jest to pierwszy odnotowany przypadek, w którym europejskie państwo otwarcie zablokowało dostęp statku „cieni” do Bałtyku. Jeśli taka praktyka stanie się systemowa, może ona znacząco utrudnić morski eksport rosyjskiej ropy naftowej. Wcześniej tankowiec figurował w globalnych bazach danych pod nazwą Linhai Huajie LH202313. Wiadomo również, że jednostka aktywnie stosuje taktykę tzw. „tanich bander”. W różnych okresach była rejestrowana pod banderą Tanzanii lub Kamerunu — jest to typowa metoda ukrywania rzeczywistego właściciela i obchodzenia sankcji.
W ostatnim czasie Niemcy oraz inne państwa regionu Morza Bałtyckiego zaostrzają kontrolę nad tzw. rosyjską flotą cieni. Chodzi o statki o nieprzejrzystej historii, zmiennych nazwach i wątpliwej rejestracji, wykorzystywane do transportu ropy naftowej z pominięciem międzynarodowych ograniczeń.
Czytaj nas na Telegram i Sends