Trump nakazał znaczne ograniczenie wspólnych ćwiczeń USA i Korei Południowej
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że polecił znacznie ograniczyć skalę wspólnych ćwiczeń wojskowych USA i Korei Południowej, które miały rozpocząć się w poniedziałek. Nazwał te manewry kosztownymi i nieuzasadnionymi, jak donosi „The Japan Times”.
W poście opublikowanym w mediach społecznościowych Trump odniósł się do swoich dobrych stosunków z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem. Jak stwierdził, jest niezadowolony z faktu, że Stany Zjednoczone już dawno zgodziły się na udział we wspólnych ćwiczeniach z Seulem. Prezydent USA stwierdził również, że ćwiczenia te stanowią wrogi i nieodpowiedni sygnał dla Korei Północnej, którą podczas swojej prezydentury określił jako państwo nie stanowiące zagrożenia i okazujące szacunek.
Trump twierdzi, że znaczną część kosztów manewrów pokrywają Stany Zjednoczone. Jak powiedział, na odwołanie ćwiczeń jest już za późno, dlatego polecił ministrowi obrony Pete’owi Hagsethowi znacznie ograniczyć ich skalę.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Prezydent USA dał również do zrozumienia, że na tę decyzję mogła wpłynąć odmowa Korei Południowej przyłączenia się do kierowanych przez USA działań mających na celu otwarcie Cieśniny Ormuz, która – według informacji podanych przez wydawnictwo – jest faktycznie kontrolowana przez Iran. Trump oświadczył, że zaproponował prezydentowi Korei Południowej udział w denuklearyzacji Islamskiej Republiki Iranu, jednak spotkał się z odmową.
KRLD postrzega coroczne wspólne ćwiczenia USA i Korei Południowej jako przygotowanie do inwazji, podczas gdy Waszyngton i Seul określają je jako działania czysto obronne. Ograniczenie manewrów wywołało spekulacje, że Trump może szukać okazji do rozmów z Kim Dzong Unem. Podczas swojej pierwszej kadencji prezydenckiej Trump trzykrotnie spotkał się z przywódcą KRLD i stał się pierwszym urzędującym prezydentem USA, który wkroczył na terytorium Korei Północnej.
Czytaj nas na Telegram i Sends