W Wielkiej Brytanii wezwano do całkowitego zakazu eksportu broni do Izraela — The National
Na konferencji Partii Pracy w Liverpoolu w Wielkiej Brytanii posłowie i aktywiści wezwali rząd do wprowadzenia całkowitego zakazu eksportu broni do Izraela, rozszerzenia sankcji i zwiększenia presji na Izrael. Poinformował o tym The National.
Posłanka Partii Pracy Rosena Allin-Khan powiedziała podczas wydarzenia w ramach konferencji, że rząd musi kontynuować działania po niedawnej decyzji o nałożeniu sankcji na osadników. Wezwała do całkowitego zaprzestania handlu bronią z Izraelem oraz zamknięcia luk umożliwiających dostawy sprzętu wojskowego, w tym w ramach programu myśliwców F-35.
Wezwania do nowych sankcji
Allin-Khan, która pracowała jako lekarka na okupowanych terytoriach palestyńskich, wezwała również do jak najszybszego wdrożenia zakazu handlu dotyczącego nielegalnych osiedli na Zachodnim Brzegu Jordanu oraz do wzmocnienia odpowiedzialności Izraela za działania wobec Palestyńczyków.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Brytyjski minister spraw zagranicznych Ed Miliband powiedział wcześniej na konferencji, że rząd potępił to, co nazwał czystkami etnicznymi na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Oświadczył również, że istnieją dowody zbrodni wojennych w Gazie, i nazwał okupację Palestyny nielegalną. Zwracając się do członków partii, którzy domagali się ostrzejszej polityki, Miliband powiedział, że rząd usłyszał ich żądania i uznał, że mają rację.
Pomoc dla Gazy
Allin-Khan powiedziała, że Wielka Brytania musi stworzyć koalicję państw o podobnych poglądach i wykorzystać swoje wpływy do dostarczenia niezbędnego sprzętu medycznego na terytoria palestyńskie, przede wszystkim do Gazy. Według danych przytoczonych przez The National, w wojnie tam rannych zostało 174 tys. osób, a 50 tys. doznało obrażeń zmieniających życie; jedna trzecia z nich to dzieci.
Zastępczyni dyrektora ds. rzecznictwa w organizacji Medical Aid for Palestinians, Asil Baydoun, pozytywnie oceniła zmianę stanowiska brytyjskich władz, lecz zaznaczyła, że na miejscu nic się nie zmieniło. Wezwała Londyn do nałożenia dodatkowych sankcji, zawieszenia umowy o wolnym handlu z Izraelem i uznania, jak to ujęła, realiów apartheidu.