W Jemenie pacjenci sięgają po zioła z powodu upadku systemu opieki zdrowotnej
W Jemenie osoby, które nie mają dostępu do podstawowej opieki medycznej lub nie są w stanie pokryć kosztów leczenia za granicą, sięgają po środki ziołowe i miód. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia ponad 20 milionów Jemeńczyków nie ma dostępu do podstawowej opieki medycznej z powodu wieloletniego konfliktu, znacznego niedofinansowania oraz upadku systemu opieki zdrowotnej, donosi Al Jazeera English.
Co najmniej połowa placówek medycznych w kraju całkowicie nie funkcjonuje, co utrudnia reagowanie na powtarzające się ogniska cholery i błonicy. W takich warunkach sklepy z miodem i ziołami leczniczymi stały się powszechnym miejscem, gdzie ludziom oferuje się środki na różne dolegliwości — od bólu głowy po raka i choroby przewlekłe.
Mieszkanka Taiz, Dżalila Abdul Hamid, opowiedziała, że po wstępnej diagnozie choroby jelit zdiagnozowano u niej później raka wątroby. Zgodnie z jej relacją przepisane leczenie nie przyniosło poprawy, a na wyjazd za granicę nie mogła sobie pozwolić. Kobieta przez sześć miesięcy przyjmowała mieszankę rozdrobnionych liści i miodu, której dokładnego składu jej nie ujawniono. Jak twierdzi, jej stan znacznie się pogorszył i dwa miesiące temu ponownie trafiła do szpitala. Obecnie powróciła do zalecanego leczenia i chemioterapii, ale jej stan jest poważniejszy.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.
Inny pacjent, 48-letni Rakib Sultan, opowiedział, że po ośmiu miesiącach leczenia zakażenia bakterią Helicobacter pylori ból żołądka nie ustąpił. Zgodnie z zaleceniem przyjaciela przez dwa miesiące przyjmował mieszankę ziołową z miodem i poinformował o poprawie samopoczucia. Jego ostatnie badanie nie wykazało obecności H. pylori.
Specjalista chorób wewnętrznych Adel, który poprosił o podawanie wyłącznie jego imienia, zaznaczył, że objawy H. pylori mogą ustępować i powracać, a wyniki badań – ulegać zmianom. Według niego zielarze nie posiadają formalnego wykształcenia medycznego, a chwilową ulgę w objawach mogą wykorzystywać do reklamowania swoich usług.
Jeden z zielarzy w Taizie, który przedstawił się jako Ali, stwierdził, że nauczył się tego rzemiosła od doświadczonych praktyków w prowincji Hodeida. Przyznał, że pracuje bez oficjalnego zezwolenia i nadzoru organów regulacyjnych, jednak uważa, że licencja nie jest mu potrzebna, ponieważ sprzedaje naturalne zioła. Przedstawiciel urzędu ds. zdrowia w Taizie poinformował, że skargi dotyczące takich sklepów są przekazywane do organów wymiaru sprawiedliwości, ponieważ formalnie nie świadczą one usług medycznych.
Czytaj nas na Telegram i Sends