W Finlandii mężczyzna miał wręczyć dziecku rasistowską naklejkę, twierdzi świadkini
W Finlandii, w pociągu podmiejskim Z jadącym z Lahti do Helsinek, mężczyzna, według świadkini Juliany Musto, wręczył około czteroletniej dziewczynce naklejkę ruchu Sinimusta Liike z napisem „Sukupuutto vai paluumuutto”. Do incydentu, jak powiedziała, doszło w pobliżu Mäntsälä. informuje YLE News.
Musto powiedziała, że dziewczynka podróżowała z matką mającą migracyjne pochodzenie. Kiedy mężczyzna dał dziecku naklejkę, Musto zabrała ją, podarła i powiedziała pasażerowi, że przekazywanie takich materiałów dziecku jest niedopuszczalne. Według niej mężczyzna nie dostrzegł problemu w swoim zachowaniu i stwierdził, że migranci „nie mają mózgów”.
Według Musto mężczyzna poskarżył się innym osobom ze swojej grupy na podartą naklejkę, a ktoś z tej grupy nagrywał sytuację. YLE zaznacza, że nie zdołało niezależnie potwierdzić szczegółów incydentu w źródłach innych niż relacja Musto.
Reakcja matki dziecka
Matka dziewczynki zapytała Musto, co się stało, ponieważ początkowo uznała naklejkę za wieczko od opakowania jogurtu. Zasmuciła się i podziękowała Musto za interwencję. Według świadkini młoda kobieta o migracyjnym pochodzeniu, która znajdowała się w wagonie, również zareagowała na to wydarzenie emocjonalnie i rozpłakała się.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Musto, która urodziła się w Finlandii, a jej rodzice mają kurdyjskie pochodzenie, oświadczyła, że incydent wzbudził w niej obawy o bezpieczeństwo dzieci. Podkreśliła, że dzieci mają prawo dorastać w bezpiecznym środowisku.
Porady specjalistki
Nora Dadi, specjalistka ds. pracy z rodzinami i równości w organizacji Familia, poinformowała, że w zgłoszeniach rodzin oraz w pracy organizacji przypadki rasizmu wobec dzieci zaczęły występować częściej. Według niej wcześniej o takich przypadkach dowiadywano się kilka razy w roku, a obecnie — niemal co miesiąc.
Dadi zaznaczyła, że dziecko może nie rozumieć znaczenia rasistowskiego przekazu, ale może wyczuć z reakcji dorosłych, że wydarzyło się coś poważnego, niewłaściwego lub przerażającego. Poradziła zgłaszać rasistowskie nękanie policji, a w transporcie publicznym — także przewoźnikowi lub pracownikom transportu. Po incydencie dorośli powinni, jak powiedziała, wyjaśnić dziecku w sposób dostosowany do jego wieku, że nie zrobiło nic złego i jest bezpieczne.
Czytaj nas na Telegram i Sends