Dwie osoby zginęły w nagłej powodzi w Wielkim Kanionie, jedna jest poszukiwana
Gwałtowna powódź w Parku Narodowym Wielkiego Kanionu w Arizonie pochłonęła życie dwóch mężczyzn. Według stanu na wieczór 31 sierpnia nie ustalono miejsca pobytu jeszcze jednej osoby. Monsunowa ulewa nawiedziła w sobotę północną część kanionu, powodując spływ potoków wody, kamieni i gruzu na popularny szlak pieszy.
Jak informuje Euronews, potoki wody uszkodziły pola kempingowe w kanionie Bright Angel oraz w pobliżu historycznego rancza Phantom. Zespoły poszukiwawczo-ratownicze znalazły ciała dwóch ofiar.
Operacja ratunkowa
Rzecznik amerykańskiej Służby Parków Narodowych Dave Black oświadczył, że ratownicy nawiązali kontakt z ponad tuzinem osób, których wcześniej nie mogli odnaleźć. Łącznie w sobotę i niedzielę uratowano 82 osoby.
Pracownicy parku sprawdzali dane z pozwoleń na kempingi, numery rejestracyjne pojazdów i inne dostępne informacje, a także kontaktowali się z krewnymi, aby ustalić, kto mógł przebywać w kanionie podczas powodzi. Poszukiwania trwały również ze względu na możliwość, że żywioł mógł zastać na szlakach turystów jednodniowych, którzy nie potrzebują pozwolenia na pobyt w kanionie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Uszkodzona infrastruktura
Nowe silne opady deszczu w poniedziałek utrudniły działania ratunkowe. Według Blacka poprawa pogody, oczekiwana we wtorek, miała pomóc w poszukiwaniach osoby, której miejsca pobytu nadal nie ustalono.
Powódź uszkodziła lub zniszczyła 40% wodociągu Transcanyon Waterline, który dostarcza wodę pitną i wodę do gaszenia pożarów ze źródła Roaring Springs na Północnej Krawędzi do Południowej Krawędzi kanionu. Administracja parku wprowadziła ograniczenia w korzystaniu z wody w najczęściej odwiedzanej części obszaru oraz zakazała rozpalania ognisk na drewnie i węglu drzewnym na terenach, gdzie niedobór wody może utrudnić gaszenie pożarów.
Powódź zniszczyła również mostki dla pieszych i uniemożliwiła przejście przez potok Bright Angel. Wielki Kanion pozostawał otwarty dla odwiedzających, jednak pracownicy ostrzegali przed ryzykiem nagłych ulew.
Czytaj nas na Telegram i Sends