Estonia przestała wysyłać policję do seniorów po upadkach w domu
W Estonii od 1 września Centrum Reagowania Kryzysowego nie wysyła już policjantów do osób starszych, które upadły w domu i nie mogą samodzielnie wstać. Zamiast tego dyspozytorzy mają decydować, czy skierować zespół pogotowia ratunkowego, czy pracownika lokalnej służby socjalnej, informuje ERR News.
Zastrzeżenia władz lokalnych
Estońskie Ministerstwo Spraw Socjalnych i samorządy lokalne skrytykowały nową procedurę. Przewodniczący Związku Miast i Gmin Estonii Veiko Luhalaid zauważył, że samorządy lokalne nie pracują przez całą dobę. Jak powiedział, wiele z nich nie ma samochodów służbowych ani pracowników dyżurujących, aby reagować na takie zgłoszenia w weekendy.
Luhalaid zwrócił również uwagę, że pracownik socjalny nie ma prawa siłą wejść do mieszkania, jeśli drzwi są zamknięte. W takim przypadku trzeba będzie ponownie wezwać Centrum Reagowania Kryzysowego.
Zastępczyni sekretarza generalnego Ministerstwa Spraw Socjalnych Hanna Vseviov oświadczyła, że resort nie uważa tej decyzji za rozsądną. Jej zdaniem nie można zaprzestać udzielania pomocy w jednym systemie, dopóki w drugim nie stworzono akceptowalnej alternatywy.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Poszukiwanie alternatywy dla policji
W ciągu ostatniego roku policjanci pomogli 600 osobom w takich sytuacjach. Ministerstwa Spraw Socjalnych i Spraw Wewnętrznych uzgodniły około półtora roku temu, że znajdą sposób na zdjęcie tego obowiązku z policji, jednak do tej pory nie uzgodniły, jak dokładnie zorganizować zastępstwo.
Zastępczyni sekretarza generalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Tuuli Räim poinformowała, że analiza ukończona w maju nie zaproponowała rozwiązania kwestii tego, kto powinien pomagać osobom starszym w przyszłości. Odrzuciła twierdzenia, że decyzję podjęto nagle, i powiedziała, że poszukiwanie wariantów trwało przez cały rok.
W Narwie od pół roku działa pilotażowy projekt z udziałem pracowników opieki społecznej, których mogą wzywać mieszkańcy i policja. Pracownik służby Witalij Slepniow powiedział, że trudność udzielenia pomocy zależy od miejsca upadku i wagi osoby, a średnio podniesienie jej zajmuje 15 minut.
Czytaj nas na Telegram i Sends