W Canberze obywatele Francji użyli ChatGPT do znalezienia domu z kosztownościami
Czterech obywateli Francji przyznało się do włamania w okolicznościach obciążających oraz wspólnego popełnienia kradzieży po obrabowaniu domu w Canberze w Australii. Według ABC News Australia, jeden z mężczyzn wykorzystał sztuczną inteligencję i zdjęcia z mediów społecznościowych, aby ustalić lokalizację domu, w którym przechowywano luksusowe przedmioty.
Ilyes Abdelkader, Mohamed Abdelkader, Mohamed Naimi i Anthony Voisin przyznali się w marcu do postawionych im zarzutów. Do włamania doszło w październiku 2025 roku w południowej Canberze, gdy właścicieli nie było w domu.
Poszukiwania przez Instagram i ChatGPT
Zgodnie z uzgodnionym opisem faktów przedstawionym w Sądzie Najwyższym Australijskiego Terytorium Stołecznego, jedna z pokrzywdzonych publikowała na Instagramie zdjęcia designerskich przedmiotów. Ilyes Abdelkader za pomocą sztucznej inteligencji ustalił, że przedstawione na jednym ze zdjęć drzewo wiśniowe zazwyczaj rośnie w Canberze. Na innej fotografii widoczna była wieża Black Mountain, która również znajduje się na Australijskim Terytorium Stołecznym.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Pokrzywdzona publikowała również zdjęcia podwórza z basenem i kortem tenisowym. Abdelkader użył ChatGPT do wyszukania przedmieść Canberry z kortami tenisowymi i basenami, po czym ustalił dom. Czterej mężczyźni 7 października przylecieli z Tajlandii do Sydney, a kilka dni później włamali się do domu w Canberze.
Wartość skradzionych rzeczy została skorygowana
Zgodnie z uzgodnionym opisem faktów grupa wybiła okno pniami drzew i dotarła do sejfu, który właściciele, jak sądzili, pozostawili zamknięty. Wśród skradzionych rzeczy były designerska biżuteria, torebki i zegarki. Część odnalezionych później przedmiotów mężczyźni wysłali do Francji za pośrednictwem firmy przewozowej.
Policja aresztowała czterech mężczyzn 19 października 2025 roku w restauracji KFC w Wentworthville, na przedmieściach Sydney. Od tego czasu pozostają w areszcie. Początkowo łączną wartość skradzionych rzeczy szacowano na 10 mln dolarów, lecz w sądzie obniżono ją do kwoty nieco mniejszej niż 2 mln dolarów. W dokumentach wskazano, że oskarżenie nie może ponad wszelką wątpliwość udowodnić autentyczności części nieodzyskanych przedmiotów, ponieważ pokrzywdzeni nie przedstawili paragonów, potwierdzeń zakupu, zapisów bankowych ani certyfikatów. Zwrócono przedmioty o wartości 915 tys. dolarów, a mienie o uzgodnionej wartości ponad 1 mln dolarów nadal nie zostało odnalezione. Sąd ma wyznaczyć termin ogłoszenia wyroku w przyszłym tygodniu.
Czytaj nas na Telegram i Sends