Na Krymie zatrzymano byłego deputowanego po śmierci 12-letniej dziewczynki
W tymczasowo okupowanym Krymie sąd aresztował 64-letniego Walentina Bajdę — byłego deputowanego z ramienia „Jednej Rosji” w rejonie dżankojskim. Na podwórzu jego domu we wsi Czajkyne znaleziono ciało 12-letniej uczennicy, która zaginęła dzień wcześniej.
Według danych rosyjskich organów ścigania 7 sierpnia dziewczynka wyjechała z domu na rowerze i nie wróciła. Po zgłoszeniu zaginięcia przez ojca policjanci w ciągu godziny ustalili dom, w którym mogła się znajdować.
Według wstępnej wersji śledztwa Bajda dał dziecku domowy pojemnik z gazem, po którego wdychaniu straciła ona przytomność i zmarła. Mężczyzna, według danych śledztwa, przeniósł ciało na tylne podwórze i zaczął kopać dół, jednak nie zdążył tego dokończyć z powodu przyjazdu policji.
Obecnie zlecono ekspertyzy, które mają ustalić dokładną przyczynę śmierci dziewczynki. Bajda zaprzecza wersji śledztwa i twierdzi, że uczennica sama do niego przyjechała i poprosiła o zakup pojemnika z gazem.
Poinformowały o tym rosyjskie media propagandowe.
Źródło: Rosyjskie media propagandowe.
W Politico wyjaśniono, dlaczego Krym staje się głównym problemem Kremla.
Na Krymie z powodu kryzysu energetycznego zostanie ograniczone oświetlenie uliczne.
Wojska rosyjskie uaktywniły działania ofensywne na kierunku Hryszyna, gdzie prowadzą szturmy z udziałem piechoty i motocykli. Według danych DeepState okupanci próbują również przenikać w stronę Wasyliwki i Nowoołeksandriwki.
Obywatele krajów afrykańskich, którzy podpisali kontrakty z armią Rosji i dostali się do ukraińskiej niewoli, oświadczają, że nie chcą wracać do domu. Zamiast tego proszą o wymianę i powrót do Rosji.
Czytaj nas na Telegram i Sends