$ 44.65 € 52.13 zł 12.09
+21° Kijów +19° Warszawa +21° Waszyngton

W marokańskim Fnideku ludzie znów mają nadzieję, że uda im się dostać do Ceuty

Lew Shewtsow 21 sierpnia 2026 08:05
W marokańskim Fnideku ludzie znów mają nadzieję, że uda im się dostać do Ceuty

W marokańskim mieście Fnideq, położonym niedaleko hiszpańskiego enklawy Ceuta, część ludzi nadal ma nadzieję na przekroczenie granicy po masowej próbie pod koniec lipca. Według szacunków 30 lipca z Maroka do Ceuty przedostało się około 72 tysięcy osób, jednak większość z nich wkrótce potem powróciła do Maroka, informuje Deutsche Welle.

Według danych tej redakcji podczas lipcowej próby zginęło około 100 osób. W Ceucie pozostało od 2 do 8 tysięcy osób, którym udało się przedostać do hiszpańskiego enklawy. Jak podaje DW, znajdują się one w trudnych warunkach: wiele osób śpi na plaży, czekając na decyzję hiszpańskich władz dotyczącą ich dalszego losu.

Po pojawieniu się w mediach społecznościowych wezwań do kolejnej masowej próby przekroczenia granicy w połowie sierpnia marokańskie i hiszpańskie władze wzmocniły środki bezpieczeństwa w pobliżu Ceuty i innego hiszpańskiego enklawy – Melilli. Naoczni świadkowie donosili o licznych punktach kontrolnych, łodziach patrolowych u wybrzeża oraz armatach wodnych na granicy. Marokańska policja poinformowała o zatrzymaniu 111 osób, które próbowały przedostać się do Ceuty. 15 sierpnia nie doszło do masowego przekroczenia granicy.

Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale Telegram UA.News.

Do Fnideq przybywają ludzie z innych miast Maroka, którzy dowiedzieli się o możliwym przekroczeniu granicy z postów w mediach społecznościowych. W szczególności 22-letni Ahmed Amhid, który przyjechał z miasta Oued Zem, powiedział DW, że nie widzi w swoim rodzinnym mieście możliwości zatrudnienia ani przyszłości. Marokański ekspert ds. mediów i kultury Ahmed al-Dafri wiąże napływ osób chcących przekroczyć granicę z mobilizacją cyfrową, w ramach której filmy z poprzednich prób szybko rozprzestrzeniają się w mediach społecznościowych.

Jednocześnie nie wszyscy mieszkańcy Fnideka chcą opuszczać Maroko. Lokalni handlarze, Mohamed al-Dami i Munir Hamdusz, uznali próby dotarcia do Ceuty drogą morską za zbyt niebezpieczne. Hamdusz zaznaczył również, że miasto potrzebuje ożywienia gospodarczego, ponieważ spadek ruchu turystycznego odbił się na sezonowym handlu.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację