W NATO oświadczono, że redukcja sił amerykańskich w Europie nie osłabi Sojuszu
Ewentualne ograniczenie amerykańskiej obecności wojskowej w Europie nie osłabi zdolności obronnych NATO, o ile europejscy sojusznicy szybko zrekompensują braki w kluczowych zdolnościach wojskowych.
W wywiadzie dla serwisu Euractiv przewodniczący Komitetu Wojskowego NATO Giuseppe Cavo Dragone stwierdził, że zmiana obecności wojsk amerykańskich na kontynencie europejskim będzie przebiegać stopniowo i w pełnej koordynacji między USA a NATO.
„Plan działa. Sojusz jest w stanie poradzić sobie z tym okresem przejściowym” – podkreślił Cavo Dragone.
Jednocześnie zaznaczył, że kraje europejskie muszą wzmocnić tzw. zdolności strategiczne, które tradycyjnie zapewniały Stany Zjednoczone. Chodzi w szczególności o tankowanie samolotów w powietrzu, walkę radioelektroniczną, wywiad, systemy obserwacyjne, precyzyjne uderzenia dalekiego zasięgu, a także zintegrowaną obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową.
Kavo Dragone wezwał również sojuszników, by nie naśladowali amerykańskich zdolności wojskowych, lecz inwestowali w nowoczesne technologie, które dowiodły swojej skuteczności podczas wojny na Ukrainie. Wśród nich wymienił drony, systemy autonomiczne oraz niedrogą broń o wysokiej precyzji.
Zdaniem przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO kraje Sojuszu powinny stawiać nie tylko na najnowocześniejsze uzbrojenie, ale także na systemy, które można szybko i masowo produkować.
Źródło: Euractiv.
Przypomnijmy, że NATO rozszerza swoją misję w krajach bałtyckich o obronę powietrzną.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że nie traktuje szczytu NATO w Turcji jako zwieńczenia swojej działalności politycznej. Według niego Sojusz znacznie się zmienił, a obecne spotkanie sojuszników pokazało pozytywne wyniki i skuteczność współpracy.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że jest gotów odwiedzić Ukrainę w „odpowiednim czasie”, jednak uważa za celowe, aby uczynić to dopiero po zakończeniu wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Czytaj nas na Telegram i Sends