$ 44.72 € 51 zł 11.89
+34° Kijów +27° Warszawa +31° Waszyngton

W Niemczech osobom nieznającym języka niemieckiego zabrania się kąpieli w jeziorze

UA.NEWS 30 czerwca 2026 23:38
W Niemczech osobom nieznającym języka niemieckiego zabrania się kąpieli w jeziorze

W niemieckim mieście Halle wybuchł skandal po tym, jak administracja popularnego jeziora zaczęła nie wpuszczać na kąpielisko osób, które nie posługują się językiem niemieckim. Decyzja ta jest tłumaczona względami bezpieczeństwa, jednak władze oraz organy antydyskryminacyjne uważają ją za nieproporcjonalną i naruszającą zasadę równego dostępu.

W mieście Halle na wschodzie Niemiec rozgorzał konflikt wokół jeziora rekreacyjnego Heidesee, gdzie administracja postanowiła sprawdzać znajomość języka niemieckiego u odwiedzających bezpośrednio przy wejściu, a w przypadku niewystarczającego poziomu — odmawiać wstępu nad wodę, tłumacząc to koniecznością zagwarantowania bezpieczeństwa podczas kąpieli.

Kierownictwo kąpieliska twierdzi, że decyzja ta nie wzięła się znikąd, ponieważ wcześniej dochodziło do sytuacji, w których wypoczywający ignorowali regulamin i nie reagowali na komunikaty ratowników nadawane przez megafony. Zarządca obiektu Mathias Nobel podkreślił, że to na nim spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo, a konsekwencje mogą być nieodwracalne, mówiąc: „Odpowiadam tutaj za bezpieczeństwo kąpieli. Jeśli coś się stanie, wszyscy będą winić mnie. Śmierci nie da się cofnąć”.

Jezioro znajduje się w miejscu dawnego kamieniołomu i charakteryzuje się trudnym ukształtowaniem terenu z gwałtownymi uskokami głębokości, dlatego administracja upiera się, że zrozumienie zasad i ostrzeżeń ma kluczowe znaczenie, a nie jest jedynie formalnością. Jednak wprowadzenie filtru językowego natychmiast wywołało ostrą reakcję władz miejskich oraz struktur praw człowieka.

Federalna Agencja Antydyskryminacyjna w Niemczech oświadczyła, że taka praktyka może być nieproporcjonalna i de facto tworzy barierę dla dużych grup ludzi. Jej przedstawiciele porównali tę sytuację do hipotetycznego zakazu dla niemieckich turystów za granicą bez znajomości lokalnego języka, podkreślając: „Wyobraźcie sobie, jaki byłby rezonans, gdyby niemieckojęzyczni turyści na Majorce przed kąpielą musieli udowadniać znajomość języka hiszpańskiego lub katalońskiego”.

Władze miejskie Halle również zażądały zniesienia ograniczeń, akcentując, że operatorzy publicznych stref rekreacyjnych mają obowiązek zapewnić otwarty dostęp bez tworzenia barier językowych czy jakichkolwiek innych, a wszelkie zasady powinny być uniwersalne i zrozumiałe bez przeprowadzania testów językowych.

Do dyskusji włączyło się także Niemieckie Towarzystwo Ratowania Tonących (DLRG), które odcięło się od takiego podejścia i zaproponowało alternatywne rozwiązania — zastosowanie piktogramów, wielojęzycznych instrukcji oraz wizualnych zasad bezpieczeństwa, które mogłyby rozwiązać problem komunikacyjny bez ograniczania dostępu.

Sam zarządca jeziora upiera się, że jego działania nie mają charakteru dyskryminacyjnego i są ukierunkowane wyłącznie na bezpieczeństwo, jednak obecnie sytuacja może przenieść się na grunt prawny, jako że organy antydyskryminacyjne nie wykluczają dalszego postępowania sądowego. O sprawie informuje The Guardian.

Czytaj także: w wyniku majowych kontroli dwie największe sieci terminali płatniczych — EasyPay (Sp. z o.o. „FK Kontraktowyj Dim”) oraz City24 (Sp. z o.o. „Swift Garant”) — otrzymały ogromne grzywny: po 135 milionów hrywien każda. Oficjalna przyczyna brzmi skomplikowanie: „nienależyta organizacja wstępnego monitoringu finansowego”. Mówiąc prościej — Bank Narodowy uważa, że firmy słabo weryfikowały pochodzenie pieniędzy przechodzących przez ich urządzenia.

Czytaj nas na Telegram i Sends

Pobierz naszą aplikację