W Niemczech wandale wyrwali drzewo upamiętniające ofiary ataku na marsz Pride
W Berlinie w Niemczech wandale wyrwali z korzeniami klon posadzony w sierpniu w parku Tiergarten, w miejscu śmiertelnego ataku podczas tegorocznego marszu Pride. Informuje o tym The Local Germany, powołując się na policję.
Klon oraz znajdująca się obok ławka pomalowana w tęczowe kolory były miejscem upamiętnienia ofiar lipcowego ataku. Według policji w ataku zginęła 65-letnia kobieta z Polski, a około 30 innych osób odniosło obrażenia.
Ławka została uszkodzona wcześniej
W ubiegłym tygodniu policja poinformowała, że z tęczowej ławki zerwano drewniane deski, używając znacznej siły fizycznej. Funkcjonariusze zaznaczyli, że inne ławki w pobliżu nie zostały uszkodzone.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Rada dzielnicy Mitte obiecała wymienić ławkę. Burmistrzyni dzielnicy Stefanie Remlinger oświadczyła, że symbolizuje ona wolność i solidarność ze społecznością queer, a jej uszkodzenie było wymierzone w te wartości.
Obiecano ponownie posadzić drzewo
Przewodniczący frakcji Zielonych w parlamencie Berlina Werner Graf zwrócił się do queerowych mieszkańców miasta i oświadczył, że nie są sami. Obiecał również sadzić drzewo ponownie tyle razy, ile będzie to konieczne.
Policja podejrzewa, że atak na uczestników lipcowego marszu Pride przeprowadził 21-letni obywatel Niemiec, który złożył przysięgę wierności grupie „Państwo Islamskie”. Według organów ścigania użył samochodu i maczety. Następnego dnia po ataku policja zastrzeliła podejrzanego, gdy się ukrywał.
Czytaj nas na Telegram i Sends