Policja w Pakistanie zaprzeczyła twierdzeniu szefa Chajber Pasztunchwy o zamachu
W Wazirabadzie w Pakistanie policja zaprzeczyła twierdzeniu szefa rządu prowincji Chajber Pasztunchwa Sohaila Afridiego o rzekomej próbie zabicia go. Jak informuje Dawn, funkcjonariusze oświadczyli, że mężczyzna zatrzymany przez ochronę Afridiego jako uzbrojony napastnik był konstablem Muqaddasem Alim, wyznaczonym do zapewnienia bezpieczeństwa urzędnikowi.
16 września Afridi opublikował nagranie wideo, które, jak powiedział, zarejestrował krótko przed godziną 5:00. Twierdził, że podczas pobytu w Sialkocie w miejscach jego zamieszkania odłączano prąd, a generatory w dwóch domach zostały unieruchomione. Następnie polityk udał się do Wazirabadu.
Wersja Afridiego
Szef rządu Chajber Pasztunchwy oświadczył, że jego ochrona zatrzymała mężczyznę w cywilnym ubraniu, który rzekomo zamierzał go zabić. Według Afridiego zatrzymanemu odebrano pistolet i przekazano go komendantowi lokalnego posterunku policji.
W poście na X urzędnik oświadczył również, że ochrona przekazała zatrzymanego Saklainowi, komendantowi miejskiego posterunku policji w Wazirabadzie. Afridi dodał, że po jego przybyciu do Wazirabadu również tam odłączono prąd, przez co, jak twierdził, nie mógł wyjechać w inne miejsce.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Stanowisko policji
Policja w Gujranwali i miejski posterunek policji w Wazirabadzie w odrębnych oświadczeniach zidentyfikowały zatrzymanego jako konstabla Muqaddasa Alego. Według ich wersji wykonywał on służbowe zadanie polegające na zapewnieniu bezpieczeństwa Afridiemu.
Policja w Gujranwali oświadczyła, że członkowie grupy ochrony szefa rządu prowincji zadali konstablowi obrażenia fizyczne. Według resortu komendant miejskiego posterunku policji w Wazirabadzie był obecny na miejscu, interweniował i zdołał wyprowadzić funkcjonariusza. Policja zaznaczyła również, że tożsamość Alego ustalono na miejscu zdarzenia, a jego legitymacja służbowa została okazana.
Podróż do Pendżabu
Sohail Afridi przebywa w prowincji Pendżab od poniedziałku, mobilizując zwolenników partii PTI przed ogólnokrajowym protestem zaplanowanym na 27 września. Wcześniej twierdził, że władze rzekomo porwały go w Lahaurze i zostawiły przy drodze. Rząd Pendżabu temu zaprzeczył, a minister informacji prowincji Azma Bukhari opublikowała nagranie pokazujące, że Afridi sam wsiada do policyjnego samochodu.
Władze Pendżabu wprowadziły zakaz zgromadzeń w prowincji od 13 do 17 września. Administracje okręgowe wydały również nakazy prewencyjnego zatrzymania dziesiątek aktywistów PTI zgodnie z artykułem 3 ustawy o utrzymaniu porządku publicznego.
Czytaj nas na Telegram i Sends