W Paryżu sądzonych jest 14 mężczyzn w sprawie śmierci migrantów w Kanale La Manche
W Paryżu we Francji sądzonych jest 14 mężczyzn w sprawie przemytu migrantów przez Kanał La Manche, związanej ze śmiercią ponad 30 osób w listopadzie 2021 roku. Przeciążona łódź pneumatyczna rozszczelniła się podczas niebezpiecznej przeprawy do Wielkiej Brytanii.
Jak podaje Daily Maverick, śledczy uważają, że podróż migrantów zorganizowały siatki powiązane z grupami afgańskimi i iracko-kurdyjskimi. Według śledztwa organizowały one przeprawy ludzi do Wielkiej Brytanii z obozów w pobliżu Grande-Synthe i Calais na północy Francji.
Zarzuty w sprawie
Oskarżonym postawiono zarzuty, między innymi nieumyślnego spowodowania śmierci, ułatwiania nielegalnej imigracji w ramach zorganizowanej grupy oraz udziału w zmowie przestępczej. Wśród nich są domniemani organizatorzy, przewoźnicy i koordynatorzy logistyki powiązani z siatkami przemytników.
Prokuratura twierdzi, że ich działania przyczyniły się do stworzenia warunków, które doprowadziły do tragedii, nawet jeśli niektórzy z podejrzanych nie byli obecni, gdy łódź wypłynęła w morze. Dwóch oskarżonych ukrywa się przed francuskimi władzami, dlatego będą sądzeni zaocznie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Śledczy powołują się na dane z telefonów komórkowych, przechwycone wiadomości, materiały z obserwacji, a także zeznania ocalałych i krewnych ofiar.
Okoliczności tragedii
Francuski statek rybacki powiadomił służby ratunkowe po tym, jak zauważył ciała w wodzie u wybrzeży Francji niedaleko Calais. Według dokumentu sądowego odnaleziono ciała 27 ofiar, a co najmniej czterech osób nigdy nie odnaleziono. Przeżyło tylko dwóch mężczyzn.
Większość ofiar stanowili iraccy Kurdowie; wśród zabitych byli także Afgańczycy, Etiopczycy, Egipcjanin, Somalijczyk, irański Kurd i Wietnamczyk. Najmłodszą znaną ofiarą była siedmioletnia dziewczynka. Dokumenty sądowe wskazują, że łódź nie miała certyfikatu i nie nadawała się do żeglugi na otwartym morzu, a także nie miała wystarczającej liczby kamizelek ratunkowych.
Brytyjskie dochodzenie wykazało, że śmierci można było uniknąć. Ustalono, że francuski okręt marynarki wojennej nie zareagował na sygnał o pomoc od brytyjskiej straży przybrzeżnej, która, według ustaleń dochodzenia, również podjęła szereg błędnych decyzji, w tym przedwcześnie zakończyła poszukiwania ocalałych. Według źródła proces ma potrwać do 30 września.
Czytaj nas na Telegram i Sends