W Polsce podczas uroczystości upamiętniających rocznicę tragedii wołyńskiej ukraińskie groby zasłonięto siatkami maskującymi
Prezydent Polski Karol Nawrocki [w oryginale błąd: „Prezildent... Кароль Навроцький” — przyp. tłum.] odwiedził 11 lipca Radruż w województwie podkarpackim, gdzie wziął udział w uroczystościach z okazji 83. rocznicy „krwawej niedzieli”, uważanej w Polsce za punkt kulminacyjny tragedii wołyńskiej. Po jego wizycie ukraińscy historycy oświadczyli, że podczas oficjalnych uroczystości krzyże na ukraińskich grobach zostały zakryte siatkami maskującymi.
Podczas swojego wystąpienia polski prezydent oświadczył, że zbrodnie OUN i UPA muszą zostać jednoznacznie potępione. Opowiedział się także za ograniczeniem propagowania ideologii banderowskiej i stwierdził, że Polska „nie chce czerwono-czarnej flagi w polskiej przestrzeni publicznej”.
Jednocześnie wybór Radruża jako miejsca organizacji uroczystości państwowych wywołał krytykę ze strony ukraińskich badaczy. Według danych projektu „Ukraina Incognita”, przed II wojną światową wieś była przeważnie ukraińska: na 2590 mieszkańców 2420 stanowili Ukraińcy. Po powojennych deportacjach ludności ukraińskiej w miejscowości tej nie pozostał nikt.
Ceremonia odbyła się przy greckokatolickiej cerkwi św. Paraskiewy z XVII wieku, zlokalizowanej na starym ukraińskim cmentarzu. Jak zauważają badacze, podczas wydarzenia nie wspomniano o historii ukraińskiej społeczności wsi, a scenę pod wystąpienie prezydenta ustawiono bezpośrednio na terenie ukraińskich pochówków.
Po zakończeniu uroczystości w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia, na których — według słów historyków — widać, że część ukraińskich grobów nakryto wojskowymi siatkami maskującymi.
„Na oficjalnych fotografiach uważni historycy oraz świadkowie zauważyli dziwny detal: niektóre obiekty w tle zostały starannie owinięte wojskowymi siatkami maskującymi. Gdy spojrzy się na perspektywę cmentarza, staje się jasne – siatkami zasłonięto krzyże na ukraińskich grobach” – napisano w komunikacie „Ukrainy Incognita”.
Historyk i wojskowy Taras Rad również skrytykował miejsce przeprowadzenia ceremonii, zwracając uwagę, że Radruż leży w historycznej Galicji, a nie na Wołyniu. Jego zdaniem na przygranicznych terenach Polski od dłuższego czasu daje się zauważyć polityka wypierania pamięci o ukraińskiej obecności.
„To właśnie te obalone i zaniedbane ukraińskie krzyże oraz nagrobki zostały przykryte siatką maskującą, aby nie psuły ładnego obrazka uroczystości. Wśród nich były także krzyże z tryzubami, ale one również nie trafiły w kadry mediów” – napisał Rad.
Poinformowały o tym projekt „Ukraina Incognita” oraz historyk Taras Rad, powołując się na serwis ZAXID.NET.
Przypomnijmy, że minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski poparł tymczasowego chargé d’affaires Polski na Ukrainie Piotra Łukasiewicza, który podczas uroczystości upamiętniających ofiary tragedii wołyńskiej wspomniał również o Ukraińcach, którzy stali się ofiarami przemocy ze strony polskiej.
W Radzie [Najwyższej] zareagowano na znieważenie Ukraińców w autobusie w Polsce.
W MON Polski ujawniono szczegóły przekazania Ukrainie rakiet Patriot.
Czytaj nas na Telegram i Sends