W Polsce postawiono zarzuty osobom wymienionym w ankiecie dotyczącej Bandery
Prokuratura w Poznaniu postawiła zarzuty dwóm mężczyznom, których zatrzymano po głośnym incydencie o charakterze antyukraińskim na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Jeszcze dwie osoby są podejrzane o podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym poprzez komentarze w Internecie.
Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawryniak, zatrzymanym zarzuca się zniesławienie, a w szczególności rozpowszechnianie nieprawdziwych twierdzeń dotyczących rzekomej działalności mającej na celu „zmianę struktury etnicznej” Polski.
Obaj podejrzani nie przyznali się do winy. Jeden z nich odmówił składania zeznań, drugi oświadczył, że przyszedł na uniwersytet, aby sprawdzić, czy wynajmuje się tam pomieszczenia firmie, która rzekomo „sprowadza obcokrajowców”.
Sąd zastosował wobec mężczyzn środki zapobiegawcze w postaci nadzoru policyjnego. Zakazano im również kontaktowania się z poszkodowaną oraz zbliżania się do niej. Zgodnie z zarzucanymi artykułami podejrzanym grozi grzywna lub do jednego roku pozbawienia wolności.
❗️Dwóch mężczyzn powiązanych z Braunem przyszło wczoraj do budynku @UEwP w Poznaniu i wypytywało młodą kobietę, czy jej firma wspiera Stepana Banderę i rząd Ukrainy. Bez jej zgody nagrywali i opublikowali jej wizerunek.
Ten sam mężczyzna (w koszulce wyrażającej pogardę… pic.twitter.com/gsthMjB1Hl— Kacper Nowicki (@KacpeerNowicki) 8 lipca 2026
Jednocześnie organy ścigania kontynuują dochodzenie i analizują komentarze opublikowane pod filmem z tego incydentu w Internecie.
Jak poinformowała rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Polski Karolina Halecka, jeszcze dwóch mężczyzn zostanie pociągniętych do odpowiedzialności za podżeganie do nienawiści na tle narodowościowym z powodu swoich wpisów w sieci.
Informuje o tym RMF24.
Przypomnijmy, że w Polsce organy ścigania zatrzymały dwóch mężczyzn w związku z incydentem w budynku Poznańskiego Uniwersytetu Ekonomicznego. Próbowali oni dostać się do biura ukraińskiej firmy, twierdząc, że chcą sprawdzić jej stosunek do Stepana Bandery.
Czytaj nas na Telegram i Sends