Partia Republikańska podała warunek wznowienia sprzedaży samolotów F-35 do Turcji
Partia Republikańska w USA oświadczyła, że Turcja nie będzie mogła powrócić do programu amerykańskich myśliwców F-35, dopóki nie zrezygnuje z rosyjskich systemów rakietowych przeciwlotniczych S-400. Takie stanowisko przedstawił republikański senator Lindsey Graham, uważany za jednego z najbliższych sojuszników prezydenta USA Donalda Trumpa.
Na marginesie Forum Przemysłu Obronnego w Ankarze Graham podkreślił, że ma pozytywne nastawienie do Turcji i postrzega ją jako jednego z kluczowych sojuszników Sojuszu Północnoatlantyckiego. Według niego strategiczne położenie geograficzne kraju oraz jego status państwa o przeważającej większości muzułmańskiej sprawiają, że Turcja jest ważnym członkiem NATO.
„Rola Turcji w NATO jest niezwykle ważna ze względu na położenie geograficzne, ponieważ zajmujecie bardzo strategiczne miejsce. Ponadto jesteście krajem muzułmańskim, a to ma znaczenie. Na świecie żyją miliardy muzułmanów, a obecność w NATO członka, którego ludność w przeważającej większości wyznaje islam, wzmacnia sojusz” – oświadczył senator.
Jednocześnie podkreślił, że w amerykańskim Kongresie istnieje poważny opór wobec ewentualnego zniesienia ograniczeń dotyczących dostaw nowoczesnych myśliwców do Turcji. Główną przyczyną pozostaje zakup przez Ankarę rosyjskich systemów rakietowych obrony przeciwlotniczej S-400.
„Dlatego musi nastąpić ostateczna sprzedaż systemów S-400 albo muszą one zostać przekazane innemu krajowi” – zaznaczył.
Informację tę podała 7 lipca „Europejska Prawda”.
Dzisiaj, 7 lipca, w Ankarze rozpoczyna się 36. szczyt NATO, który potrwa dwa dni. W kompleksie prezydenckim zgromadzą się szefowie państw i rządów wszystkich 32 krajów Sojuszu, w tym prezydent USA Donald Trump.
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte stwierdził, że prezydent USA Donald Trump miał rację, domagając się od sojuszników zwiększenia wydatków na obronność, a także poparł jego politykę wobec Iranu.
Czytaj nas na Telegram i Sends