W USA na Morzu Beringa uratowano nastolatka po wywróceniu łodzi
W Stanach Zjednoczonych, w pobliżu wyspy Świętego Wawrzyńca na Alasce, na Morzu Beringa, ratownicy ewakuowali nastolatka, który przez kilka dni przebywał na wywróconej łodzi rybackiej. Jego starszy brat i kuzyn zginęli.
Jak podaje The Guardian, trzy osoby wyruszyły z wyspy w piątek 18-stopową łodzią rybacką. Miały wrócić wcześnie w niedzielę, jednak nie dotarły. Straż Przybrzeżna rozpoczęła poszukiwania w niedzielę wieczorem, a w poniedziałek po południu załoga statku powietrznego zauważyła jedynego ocalałego na dnie wywróconej łodzi.
Ewakuacja ocalałego
Załoga zrzuciła nastolatkowi tratwę ratunkową i sprzęt do przetrwania. Jego ewakuację koordynowano ze znajdującym się w pobliżu statkiem Northwest Explorer. Chłopiec miał objawy hipotermii po przebywaniu w lodowatej wodzie.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Na nagraniu z operacji widać, jak nastolatek klęczy na wywróconej łodzi, kołyszącej się na wodzie. Ratownicy podciągnęli go do swojego statku i pomogli mu wejść na pokład.
Relacja brata ocalałego
Brat ocalałego, Darren Tooley-Nungwook, który podał, że ma on na imię Parker, powiedział NBC News, że przekazuje relację brata. Według niego silnik łodzi zaplątał się w żyłkę wędkarską, której grupa nie zdołała rozplątać. Później łódź wywróciła się z powodu złej pogody, a na jej dno zdołali wydostać się tylko Parker i jego kuzyn.
Według Tooley-Nungwooka kuzyn Parkera później wpadł w panikę, wskoczył do wody i utonął, przepłynąwszy zaledwie kilka stóp. Parker pozostał sam na łodzi i modlił się aż do chwili uratowania. Straż Przybrzeżna poinformowała, że odnaleziono ciała dwóch zmarłych.
Czytaj nas na Telegram i Sends