W Wirginii mężczyzna został hospitalizowany z urazem mózgu po zatrzymaniu przez ICE
W stanie Wirginia 45-letni José Mejía Hernández został hospitalizowany po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE). Według jego adwokatów oraz dokumentacji medycznej u mężczyzny zdiagnozowano łagodny uraz czaszkowo-mózgowy oraz krwotok podpajęczynówkowy. Adwokaci przekazali gazecie „The Guardian” zdjęcia, na których widać siniaki na twarzy i ciele mężczyzny.
Jak twierdzi adwokatka Margaret Gellersteyn, 11 sierpnia Mejia Hernandez szedł na przystanek autobusowy w Arlington, kiedy dwóch agentów wysiadło z nieoznakowanego samochodu i zaczęło go ścigać. Mężczyzna przypominał sobie, że został porażony urządzeniem przypominającym paralizator, jednak nie pamiętał dalszego przebiegu wydarzeń i, jak twierdził, odzyskał przytomność dopiero po kilku godzinach w szpitalu.
Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego Stanów Zjednoczonych (DHS) potwierdził, że ICE zatrzymało Mechía Hernándeza. W departamencie oświadczono, że próbował on uciec, dlatego agenci zastosowali „niezbędną siłę”, aby opanować sytuację. Zgodnie z wersją DHS został przewieziony do szpitala ze względów bezpieczeństwa. Jednocześnie resort nie sprecyzował, jaką konkretnie siłę zastosowano podczas zatrzymania.
Po kilku dniach spędzonych w szpitalu mężczyzna został przeniesiony do biura ICE, gdzie założono mu elektroniczną bransoletkę monitorującą i wręczono mu wezwanie do stawienia się przed sędzią imigracyjnym. 14 sierpnia ponownie zgłosił się do szpitala z powodu pogorszenia się samopoczucia. W dokumentacji medycznej odnotowano również urazy głowy, twarzy i szyi, a także długotrwały ból.
Więcej aktualnych wiadomości można znaleźć na kanale UA.News w Telegramie.
Lekarze zlecili wykonanie rezonansu magnetycznego, jednak adwokaci oświadczyli, że natychmiastowe poddanie się badaniu uniemożliwiła bransoletka na nodze. Według nich ICE zażądało dokumentów z podaniem daty i godziny zabiegu, a aby zdjąć urządzenie, mężczyzna musiał czekać w biurze służby. W DHS oświadczono, że nie utrudniano zdjęcia bransoletki w celach medycznych, ale wymagano sporządzenia niezbędnych dokumentów oraz zainstalowania na telefonie aplikacji do śledzenia.
W DHS zaprzeczono również, jakoby Mejia Hernandez stracił przytomność. Według wersji departamentu, po próbie uniknięcia zatrzymania pozostawał przytomny, a pracownicy udzielili mu pomocy zgodnie z instrukcjami. Ministerstwo poinformowało, że mężczyzna jest obywatelem Meksyku, przebywa w USA bez zezwolenia i wszczęto wobec niego postępowanie w sprawie wydalenia.
Dokładne okoliczności zatrzymania oraz powstania obrażeń u mężczyzny pozostają niejasne. Członek Izby Reprezentantów USA z Wirginii, Don Beyer, nazwał doniesienia o obrażeniach niepokojącymi i oświadczył, że domaga się dodatkowych informacji na temat tego incydentu. Prokurator okręgowa Arlington, Parisa Degani-Taft, poinformowała, że zwróciła się do lokalnej policji oraz do biura prokuratora generalnego stanu z prośbą o przeprowadzenie dokładnego śledztwa.
Czytaj nas na Telegram i Sends