Węgry złożyły pozew do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie zakazu importu rosyjskiego gazu
Węgry złożyły pozew do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w celu uchylenia rozporządzenia REPowerEU.
Poinformował o tym minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó na swoim profilu w serwisie X.
Dokument ten zakazuje importu rosyjskich surowców energetycznych, w tym gazu, do państw Unii Europejskiej.
Budapeszt domaga się unieważnienia rozporządzenia, argumentując, że rzekomo narusza ono podstawowe zasady funkcjonowania UE.
Węgry uważają je za nielegalne i szkodliwe dla własnego bezpieczeństwa energetycznego. Szijjártó podkreślił, że zakaz stwarza bezpośrednie zagrożenia dla dostaw paliw.
Pozew opiera się na trzech głównych argumentach. Po pierwsze, ograniczenia importu surowców energetycznych mogą być wprowadzane wyłącznie w ramach sankcji, które wymagają jednomyślnej zgody wszystkich państw członkowskich UE.
Tymczasem REPowerEU został przyjęty jako instrument handlowy — bez pełnej zgody wszystkich krajów.
Po drugie, traktaty UE gwarantują państwom członkowskim prawo do samodzielnego wyboru dostawców energii. Węgry podkreślają, że nikt nie ma prawa narzucać źródeł dostaw gazu. Jest to fundamentalna zasada, której Budapeszt broni przed sądem.
Po trzecie, zasada „solidarności energetycznej” zobowiązuje Unię Europejską do zapewnienia dostaw paliw wszystkim partnerom. Zakaz importu rosyjskiego gazu, zdaniem strony węgierskiej, podważa tę solidarność.
Naraża on Węgry na ryzyko niedoborów, szczególnie w okresie zimowym.
Przypomnijmy, że UE zareagowała na groźby Viktora Orbána dotyczące złożenia pozwu w związku z rezygnacją z rosyjskiego gazu.
Ponadto Węgry dołączą do Rady Pokoju dla Gazy bez zobowiązań finansowych.
Czytaj nas na Telegram i Sends