W Iranie menedżera sieci kawiarni skazano na ponad 12 lat i skonfiskowano mu majątek
W Iranie Sadegh Saeedinia, menedżer sieci kawiarni Saeedinia, został skazany na ponad 12 lat więzienia, a cały jego majątek skonfiskowano w sprawie związanej ze styczniowymi protestami. Po wyjściu na wolność będzie mu również przez dwa lata zakazane podejmowanie pracy w sektorze kawowym, informuje Euronews.
Oskarżenia w sprawie protestów
Saeedinia zarządza siecią kawiarni Saeedinia. Uznano go za winnego między innymi działalności medialnej i propagandowej przeciwko bezpieczeństwu narodowemu, propagandy przeciwko systemowi oraz działań w imieniu wrogich grup.
Według publikacji zarzuty dotyczyły wpisów o protestach na Instagramie, poparcia dla wezwań do strajków, zamknięcia kawiarni i sklepów grupy, a także wezwań do pracowników, by uczestniczyli w demonstracjach. Irański wymiar sprawiedliwości nazwał Saeedinię „podżegaczem” protestów w Komie i powiązał go z uszkodzeniem mienia państwowego i prywatnego. Jednocześnie niezależne dowody bezpośredniego związku między jego działaniami a szkodami materialnymi nie zostały publicznie przedstawione.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Presja na rodzinę i konfiskaty
Sadegh Saeedinia jest synem biznesmena Mohammada Saeedinii, założyciela grupy spożywczej Saeedinia. Jeszcze przed wyrokiem wobec syna podjęto działania sądowe przeciwko ojcu: jego kawiarnie i restauracje zamykano, a część lokali zapieczętowano. Agencja Fars twierdziła, że wartość aktywów Mohammada Saeedinii w przybliżeniu odpowiadała stratom finansowym, które, według jej twierdzeń, Teheran poniósł podczas protestów.
Po styczniowych protestach irańskie władze rozszerzyły praktykę konfiskowania aktywów i zamrażania rachunków bankowych. W kwietniu prokuratura w Teheranie poinformowała o nakazach ustalenia i skonfiskowania aktywów, a także zamrożenia rachunków ponad 100 znanych osób za granicą, które władze nazwały zwolennikami wroga. Później informowano o zajęciu majątku ponad 400 działaczy medialnych i kulturalnych poza Iranem.
Dane o ofiarach protestów
Styczniowe protesty rozpoczęły się po załamaniu irańskiego riala i rozprzestrzeniły się na ponad 180 miast. Irańscy urzędnicy przyznali, że podczas tłumienia demonstracji zginęło ponad 3 100 osób, twierdząc, że większość z nich stanowili funkcjonariusze sił bezpieczeństwa lub przypadkowi przechodnie. Specjalny sprawozdawca ONZ ds. Iranu oszacował minimalną liczbę ofiar na 5 000, a Human Rights Activists News Agency poinformowała o 6 854 potwierdzonych zgonach, z których większość, według jej danych, stanowili protestujący.
Czytaj nas na Telegram i Sends