Wielka Brytania odpowiedziała prezydentowi Mileiowi w ONZ — MercoPress
Wielka Brytania zwróciła się o wpisanie do oficjalnego protokołu Zgromadzenia Ogólnego ONZ pisemnego oświadczenia w odpowiedzi na wystąpienie prezydenta Argentyny Javiera Mileia dotyczące Falklandów. Londyn oświadczył, że postępowanie Buenos Aires wobec archipelagu jest niezgodne z zasadami Karty Narodów Zjednoczonych i nie odpowiada oczekiwaniom wobec państwa demokratycznego.
Jak informuje MercoPress, dokument złożono w ramach punktu ósmego porządku obrad 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego po tym, jak Milei poruszył kwestię suwerenności nad Falklandami, a także Georgią Południową i Wyspami Sandwich Południowymi. Wielka Brytania zastosowała podobną procedurę w 2012 roku w odpowiedzi na oświadczenie ówczesnej prezydent Argentyny Cristiny Fernández de Kirchner.
Stanowisko Londynu w sprawie suwerenności
W oświadczeniu Wielka Brytania zaznaczyła, że nie ma wątpliwości co do swojej suwerenności nad dwoma terytoriami i przyległymi obszarami morskimi. Londyn podkreślił również poparcie dla prawa mieszkańców wysp do samostanowienia, zapisanego w Karcie Narodów Zjednoczonych i w artykule 1 dwóch międzynarodowych paktów praw człowieka.
Strona brytyjska oświadczyła, że Argentyna nie uznaje stosowania tego prawa wobec mieszkańców wysp i wykorzystuje fora międzynarodowe do promowania swojego stanowiska w sprawie suwerenności. Argentyna kwestionuje argumenty prawne Wielkiej Brytanii.
Więcej aktualnych wiadomości na kanale UA.News w Telegramie Telegram.
Rezolucje ONZ i wydobycie węglowodorów
Według stanowiska Londynu rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 2065 nie zakazuje rozwoju gospodarczego ani nie znosi prawa mieszkańców wysp do samostanowienia. Wielka Brytania oświadczyła również, że rezolucja 31/49 nie ogranicza prawa mieszkańców do swobodnego określania swojego statusu politycznego oraz prowadzenia rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego. W oświadczeniu wskazano, że wezwania do negocjacji nie zmieniają obowiązku państw do poszanowania prawnie wiążącego prawa do samostanowienia.
Osobno Wielka Brytania skrytykowała próby utrudniania działalności międzynarodowych firm związanych z wydobyciem węglowodorów na archipelagu oraz innymi lokalnymi branżami. Londyn nazwał to próbą eksterytorialnego stosowania jurysdykcji, która, jak twierdzi, nie ma uzasadnienia w prawie międzynarodowym. Strona brytyjska oświadczyła także, że argentyńskie ustawodawstwo krajowe nie obowiązuje na tych terytoriach.
W dokumencie wspomniano referendum z 2013 roku: za zachowaniem obecnego statusu zagłosowało 99,8% uczestników, przy frekwencji wynoszącej 92%. Według strony brytyjskiej głosowanie obserwowali niezależni przedstawiciele Kanady, USA, Nowej Zelandii, Urugwaju, Chile i Brazylii.