Wojna na Bliskim Wschodzie może przynieść Rosja do 40 mld dolarów nadzwyczajnych zysków – Bloomberg
Wzrost światowych cen nośników energii, spowodowany konfliktem USA i Izrael przeciwko Iranu, znacząco ułatwia Kremlowi finansowanie agresji przeciwko Ukrainie.
Według szacunków państw europejskich, przytaczanych przez Bloomberg, Rosja dodatkowo uzyska około 40 mld dolarów, jeśli ceny ropy utrzymają się na wysokim poziomie do końca roku. Na dzień 1 kwietnia cena ropy Brent utrzymuje się na poziomie 101 dolarów za baryłkę, co znacznie przewyższa lutowe wartości wynoszące 70 dolarów.
Szybkie zakończenie działań wojennych i odblokowanie Cieśniny Ormuz w ciągu trzech miesięcy mogłoby ograniczyć dodatkowe dochody Moskwy do około 10 mld dolarów. Jednak przedłużający się konflikt pozwala Rosji nie tylko zarabiać na ropie, ale także kompensować straty wynikające z ukraińskich ataków na infrastrukturę portową na Bałtyku. Oprócz surowców energetycznych rosyjska gospodarka korzysta również ze wzrostu cen aluminium do najwyższego poziomu od czterech lat oraz rosnącego popytu na nawozy mineralne i gaz na rynkach światowych.
Dla Ukrainy i reszty świata sytuacja na Bliskim Wschodzie niesie ryzyko wstrząsu gospodarczego. Z powodu wzrostu cen paliw ukraiński import w marcu spadł do najniższego poziomu w skali roku, co zmusiło prezydenta Wołodymyr Zełenski do osobistego negocjowania dostaw oleju napędowego. Analitycy ostrzegają, że długotrwała niestabilność w Zatoce Perskiej działa na korzyść agresora, tworząc finansową poduszkę do kontynuowania wojny w Ukrainie, podczas gdy kraje-importerzy mierzą się z niedoborem zasobów i presją inflacyjną.
Administracja USA przedłużyła zgodę dla Kazachstanu na tranzyt rosyjskiej ropy rurociągiem do Chin do 19 marca 2027 roku.
31 marca Stany Zjednoczone tymczasowo zniosły sankcje wobec kilku rosyjskich statków. Dotyczy to kontenerowców i tankowców pod rosyjską banderą, które już znajdowały się w drodze. Nowe ładunki i transakcje z Iranem pozostają objęte zakazem.
Czytaj nas na Telegram i Sends